Interpelacja to pytanie posła do ministra, na które rząd ma odpowiedzieć na piśmie. Złożyć ją może każdy poseł, w każdej chwili, bez zgody klubu i bez miejsca w komisji. W rejestrze tej kadencji stoi 19 902 takich pism, a pod nimi 35 942 podpisów.
Podpisy rejestr układa w kolejności i pierwszy z nich należy do posła, który pismo wniósł. Z tego rozróżnienia biorą się trzy grupy wśród 499 posłów, którzy sprawowali w tej kadencji mandat. Własne pismo ma za sobą 424. Tylko cudze podpisało 17. Żadnego, w żadnej roli, nie podpisało 58.
Średnią ciągnie w górę garstka posłów
Rozkład podpisów pokazuje, gdzie w izbie leży norma. Połowa posłów zmieściła się w 40 podpisach, a średnia wynosi 72,0, bo ciągnie ją w górę garstka z prawej strony wykresu.
Ilu posłów podpisuje ile interpelacji
Wszyscy posłowie X kadencji, 499 osób. Liczymy pisma podpisane i współpodpisane.
40 mediana72,0 średnia
Podpis pod cudzym pismem waży inaczej niż własne
Jedno pismo może nieść wiele nazwisk, więc podpisów jest więcej niż pism. Pod 19 902 interpelacjami stoi 35 942 podpisów, z czego 16 040 to dopisanie się do cudzego pisma. Kiedy ten sam rozkład policzyć z pierwszych podpisów, lewy kraniec robi się szerszy. Bez ani jednego własnego pisma zostaje 75 posłów, czyli o 17 więcej niż tych, którzy nie podpisali niczego. Połowa izby wniosła sama najwyżej 16 pism, choć podpisała 40.
Ilu posłów wnosi ile interpelacji sam
Wszyscy posłowie X kadencji, 499 osób. Liczymy pisma, pod którymi poseł stoi jako pierwszy podpis.
16 mediana wniesionych40 mediana podpisanych17 tylko współpodpisy
Widać to i na drugim krańcu. Poseł z największą liczbą podpisów, Dariusz Matecki, podpisał 1289 interpelacji, z czego 794 jako pierwszy, a 495 pod pismem kogoś innego. Zdanie „złożył 1289 interpelacji" liczyłoby więc jego pisma razem z cudzymi.
Z braku podpisu nie wynika brak pracy
Interpelacja jest jednym z narzędzi posła, obok wystąpienia na sali, pracy w komisji i głosowania. Poseł, który nie pisze, może mówić, a poseł, który pisze najwięcej, może milczeć na mównicy. Ten tekst liczy podpisy pod interpelacjami i nie mówi nic poza tym.
Rachunek obejmuje wszystkich, którzy w tej kadencji mandat mieli, także tych, którzy objęli go w trakcie, i tych, którzy go oddali. Poseł po kilku miesiącach w ławach stoi w tym samym słupku co poseł po trzech latach. Rejestr nie skraca nikomu rachunku za krótszy mandat i my też go nie skracamy; kto chce zobaczyć pojedynczy przypadek, znajdzie datę ślubowania na stronie posła.
Liczby pochodzą z rejestru Sejmu na 21 września 2026 i na ten dzień są zamrożone; dzisiejsze stoją w analizie o interpelacjach bez odpowiedzi, razem z tym, co rząd z tymi pismami robi dalej. Podpisy każdego posła z osobna są na jego stronie.