Zapytanie pisemne nr 3906 · Sejm X kadencji
Zapytanie pisemne w sprawie stacji paliw Orlen w Świnoujściu
Autor: Robert Dowhan (KO). Wpłynęło do Sejmu 26 sierpnia 2026. Adresat: minister aktywów państwowych. Odpowiedź 2 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister aktywów państwowych | 1 września 2026 | 22 września 2026 | Odpowiedź 2 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 24 września 2026, podpis: Minister Wojciech Balczun
Treść zapytania
Szanowny Panie Ministrze,
kilka lat temu pisałem już w sprawie dość dziwnej sytuacji dotyczącej stacji paliw Orlen w Świnoujściu. Stacja znajduje się bezpośrednio przy nabrzeżu portowym, przystani i kanale łączącym się z Bałtykiem. Sama lokalizacja wręcz wskazuje na to, że powinna być przystosowana również do obsługi sprzętu pływającego. Jachty, motorówki, skutery wodne czy inne jednostki pływające znajdują się przecież dosłownie obok. Od dawna zgłaszam postulaty użytkowników dotyczące bardzo prostej sprawy – braku odpowiednio długiego węża, który umożliwiałby zatankowanie jednostki pływającej bez konieczności biegania z kanistrami, bo obecnie wygląda to absurdalnie. Jeżeli ktoś chce zatankować jacht, motorówkę czy skuter wodny, musi nosić paliwo w kanistrach, przeskakiwać z łodzi na nabrzeże i z powrotem, ryzykując przy tym rozlanie paliwa. Czy naprawdę przez kilka lat nie udało się zamontować przy dystrybutorze odpowiednio długiego węża do tankowania benzyny lub oleju napędowego? Osobną kwestią jest samo nabrzeże. Nie ma tam nawet podstawowych zabezpieczeń, takich jak odbojniki czy choćby stare opony chroniące jednostki pływające przed uderzeniem o beton. W praktyce nawet osoba, która chciałaby zatankować, musi liczyć się z tym, że jej łódź będzie obijała się o betonowe nabrzeże. Nie oczekuję od razu wielkiej inwestycji budowlanej. Ale trudno nie zauważyć, jak wyglądają nowoczesne stacje paliw przy szlakach wodnych w innych krajach. Odbojniki, drabinki, odpowiednio przygotowane miejsca do cumowania, najazdy dla skuterów wodnych, a nawet podstawowe udogodnienia dla użytkowników. Tymczasem tutaj od kilku lat nie można rozwiązać tak prostej sprawy, jak zamontowanie dłuższego węża przy dystrybutorze. Orlen chwali się ogromnymi inwestycjami, wynikami finansowymi i sponsoringiem niezliczonych wydarzeń, organizacji oraz inicjatyw. Tym bardziej trudno zrozumieć, dlaczego nie potrafi rozwiązać tak podstawowego problemu w miejscu, które aż prosi się o profesjonalną obsługę jednostek pływających. Naprawdę ręce opadają.
Podobny problem występuje również w Dziwnowie. Tam co prawda można zatankować jednostkę pływającą, ale aby zapłacić, trzeba zostawić łódź i udać się do kasy, często pokonując po drodze betonowe nabrzeże. Tymczasem wielokrotnie widziałem na innych stacjach rozwiązania, w których pracownik podchodzi do klienta z przenośnym terminalem i drukarką, umożliwiając dokonanie płatności bezpośrednio przy pojeździe czy jednostce. Skoro takie rozwiązania funkcjonują w innych miejscach, to dlaczego nie można zastosować ich również w Świnoujściu czy Dziwnowie? Nie są to przecież wielomilionowe inwestycje ani technologiczne wyzwania. To zwykłe, praktyczne rozwiązania, które poprawiłyby bezpieczeństwo, komfort użytkowników oraz wizerunek firmy. Mam nadzieję, że tym razem sprawa nie zakończy się kolejną formalną odpowiedzią, lecz ktoś po prostu pojedzie na miejsce, spojrzy, jak wygląda rzeczywistość, i podejmie decyzję.
Czy naprawdę tak trudno jest zamontować odpowiedni wąż do tankowania jednostek pływających, zabezpieczyć nabrzeże i umożliwić klientom dokonanie płatności w sposób dostosowany do specyfiki korzystania z przystani?
Być może po zmianach w zarządzie warto byłoby również zająć się takimi przyziemnymi, ale bardzo istotnymi sprawami, które psują wizerunek nie tylko samego Orlenu, ale również miejscowości turystycznych i naszego kraju.
Z poważaniem
Poseł na Sejm RP
Robert Dowhan
Wszystkie zapytania pisemne kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.