Zapytanie pisemne nr 3844 · Sejm X kadencji
Zapytanie pisemne w sprawie działań wobec inspektorów oraz stosowania kryteriów oceny i nagradzania w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego (WITD) w Katowicach
Autor: Witold Tumanowicz (Konfederacja). Wpłynęło do Sejmu 13 sierpnia 2026. Adresat: minister infrastruktury. Bez odpowiedzi, 15 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister infrastruktury | 25 sierpnia 2026 | 15 września 2026 | Bez odpowiedzi, 15 dni po terminie |
Odpowiedzi
Rejestr nie ma jeszcze pod tym pismem ani odpowiedzi, ani przedłużenia terminu.
Treść zapytania
Szanowny Panie Ministrze,
otrzymałem zgłoszenie dotyczące praktyk zarządczych, do jakich dochodzi w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego w Katowicach, kierowanym przez śląskiego wojewódzkiego inspektora transportu drogowego. Z zabezpieczonego materiału z odprawy służbowej z pracownikami, która odbyła się dnia 10 kwietnia 2026 r., wynika, że dyrektor WITD w Katowicach stosuje mechanizmy polegające na wywieraniu niedozwolonej presji statystycznej na podwładnych oraz uzależniania gratyfikacji finansowych i przyszłych awansów od autorskich, nieoficjalnych algorytmów efektywności. Według pracowników to zachowanie nosi znamiona mobbingu.
Podczas wspomnianej odprawy wojewódzki inspektor zakomunikował pracownikom, że wyniki pracy za pierwszy kwartał stanowiły wyłączną podstawę do podziału nagród finansowych. Jako kluczowe kryterium wskazał „kryterium skuteczności“, powołując się przy tym na wytyczne narzucone odgórnie przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
Ponadto śląski wojewódzki inspektor przyznał się do samodzielnego stworzenia i wdrożenia systemu, w którym praca inspektorów jest przeliczana na "punkty". Zgodnie z jego słowami: „spróbuję wdrożyć ten, który sam wymyśliłem, mianowicie: jeżelibyśmy nawet przyjęli, że, powiedzmy, liczymy jeden punkt za każdy zatrzymany dowód rejestracyjny, no to żeby zobrazować wagę tego w stosunku do innych naruszeń stwierdzonych w trakcie kontroli, to kontrola kończąca się protokołem z naruszeniami z UTD będzie wtedy w stosunku do tego jednego punktu warta już dwa punkty, a kontrola kończąca się protokołem z ADR-u z naruszeniami będzie już wtedy warta trzy punkty, (...) każda skuteczność jest wliczana i obojętnie, czy wynikiem tej skuteczności są nałożone mandaty karne, czy zatrzymane dowody rejestracyjne, czy zatrzymane prawa jazdy, czy też protokoły z naruszeniami, które potem skutkują wszczęciem postępowania administracyjnego“.
Z wypowiedzi tej wynika, że system oceny premiuje wyłącznie kontrole zakończone ujawnieniem naruszeń (UTD, ADR) lub zatrzymaniem dokumentów. Śląski wojewódzki inspektor oświadczył, że każda „skuteczność“ – niezależnie od tego, czy jej wynikiem są mandaty karne, zatrzymane dowody rejestracyjne, czy protokoły wszczęcia postępowań – generuje punkty. Ponadto zapowiedział, że ten sam, prywatny system punktowy będzie w przyszłości podstawą do wyłaniania osób typowanych do awansów zawodowych.
Jak wynika z zabezpieczonych nagrań, podczas tej odprawy wojewódzki inspektor wielokrotnie podkreślał, że nadrzędnym celem jednostki jest dążenie do przeprowadzania wyłącznie tzw. „kontroli wynikowych“. W myśl tej doktryny każda podjęta przez inspektora czynność na drodze ma obowiązkowo zakończyć się nałożeniem mandatu karnego, zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego lub wszczęciem procedury administracyjnej wobec zarządzającego transportem bądź przedsiębiorcy.
Tego typu praktyki to jawna patologia systemowa, która uderza bezpośrednio w grupę polskich przewoźników drogowych. Służba kontrolna, powołana do stania na straży bezpieczeństwa ruchu drogowego, zostaje w ten sposób przekształcona w aparat opresji nastawiony na bezwzględne „polowanie na błędy“. Stawia to uczciwych, działających legalnie przedsiębiorców transportowych w pozycji z góry skazanych, na których inspektorzy – pod groźbą braku awansu czy premii – muszą wymusić jakiekolwiek uchybienie. Sprowadzanie pracy formacji do realizacji wskaźników statystycznych godzi w zasady obiektywizmu, bezstronności urzędniczej oraz wizerunek państwa w oczach obywateli. Stoi to również w jawnej sprzeczności z przepisami Kodeksu pracy oraz pragmatyk urzędniczych, regulujących transparentne zasady oceniania i nagradzania.
W tym miejscu chcę podkreślić, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej korpus służby cywilnej działa w celu zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa. Wprowadzenie uznaniowego systemu punktowego promującego wyłącznie karanie obywateli w sposób oczywisty narusza podstawowe zasady praworządności, bezstronności oraz rzetelności państwa wobec obywateli. Budowanie atmosfery zastraszenia i „polowania na błędy“ niszczy zaufanie obywateli do organów państwa, co wprost uderza w etos urzędnika państwowego i niszczy standardy etyki zawodowej.
Ponadto, zgodnie z ustawą o finansach publicznych oraz ustawą o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, śląski wojewódzki inspektor transportu drogowego – jako kierownik jednostki sektora finansów publicznych – ponosi pełną odpowiedzialność za całość gospodarki finansowej jednostki, w tym za celowe, legalne i efektywne wydatkowanie środków budżetowych. Rozdysponowywanie publicznych pieniędzy przeznaczonych na nagrody dla pracowników w oparciu o nieoficjalne, autorskie i pozaprawne algorytmy punktowe może stanowić jawne złamanie zasad transparentności finansowej oraz procedur wewnętrznych.
Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że sprawa ta była wielokrotnie sygnalizowana organom nadrzędnym oraz nadzorczym. Do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego skierowane zostały dwa niezależne pisma anonimowe, szczegółowo opisujące ten proceder i zawierające dowody. W odpowiedzi na to GITD ograniczył się do zakulisowego polecenia „sprostowania sprawy“, co w opinii środowiska inspektorów stanowiło próbę zatuszowania problemu.
Co więcej, o sytuacji w śląskim WITD powiadomiony został – również w formie pisma anonimowego – sekretariat wiceministra infrastruktury pana Stanisława Bukowca. Pomimo tych trzech oficjalnych, choć anonimowych zgłoszeń, resort nie podjął dotychczas żadnych realnych działań kontrolnych ani naprawczych. Forma anonimowa zgłoszeń wynika bezpośrednio z faktu, że inspektorzy zatrudnieni w katowickiej jednostce realnie obawiają się natychmiastowych działań odwetowych ze strony kierownictwa.
W związku z powyższym, działając w trosce o praworządność, transparentność administracji publicznej, ochronę praw pracowniczych, a także w trosce o interes polskich przedsiębiorców, zwracam się z prośbą o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy Ministerstwo Infrastruktury lub Główny Inspektorat Transportu Drogowego nakazały wprowadzanie w wojewódzkich inspektoratach „systemów punktowych“ oraz wymuszanie prowadzenia wyłącznie „kontroli wynikowych“, uzależniających nagrody i awanse od liczby stwierdzonych naruszeń lub zatrzymanych dowodów rejestracyjnych?
- Jak Ministerstwo Infrastruktury ocenia opisane praktyki śląskiego wojewódzkiego inspektora w kontekście art. 1 i art. 78 ustawy o służbie cywilnej oraz zasad etyki korpusu służby cywilnej, w szczególności zasad bezstronności, rzetelności i praworządności?
- Jakie konkretnie działania podjął główny inspektor transportu drogowego po otrzymaniu dwóch pism anonimowych oraz materiałów z odprawy w katowickim WITD?
- Jakie konkretnie działania zostały podjęte przez Ministerstwo Infrastruktury po otrzymaniu anonimowych zgłoszeń dotyczących sytuacji w śląskim WITD?
- Czy Ministerstwo Infrastruktury rozważa przeprowadzenie zewnętrznej kontroli resortowej oraz finansowej w WITD w Katowicach w celu zbadania legalności kryteriów przyznawania nagród finansowych?
Z wyrazami szacunku
Witold Tumanowicz
Poseł na Sejm RP
Wszystkie zapytania pisemne kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.