Zapytanie pisemne nr 3511 · Sejm X kadencji
Zapytanie pisemne w sprawie ujawnionych informacji o przekazaniu przez polską prokuraturę reżimowi Aleksandra Łukaszenki materiałów dowodowych, które posłużyły do skazania i uwięzienia polskiego dziennikarza Andrzeja Poczobuta
Autor: Jarosław Sachajko (Demokracja). Wpłynęło do Sejmu 27 maja 2026. Adresat: minister sprawiedliwości. Bez odpowiedzi, 99 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister sprawiedliwości | 2 czerwca 2026 | 23 czerwca 2026 | Bez odpowiedzi, 99 dni po terminie |
Odpowiedzi
Rejestr nie ma jeszcze pod tym pismem ani odpowiedzi, ani przedłużenia terminu.
Treść zapytania
Na podstawie art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora składam zapytanie w sprawie, która wstrząsnęła polską opinią publiczną i dotyka bezpośrednio fundamentów bezpieczeństwa narodowego oraz moralnej odpowiedzialności państwa za swoich obywateli poza granicami kraju.
W przestrzeni medialnej, w tym na licznych kanałach platformy YouTube, ogromnym echem odbiły się doniesienia i dowody zaprezentowane publicznie przez posła Marka Jakubiaka (https://www.youtube.com/shorts/tGhfd4qvftI). Sprawa dotyczy bulwersujących kulisów wieloletniego, pokazowego uwięzienia w białoruskim łagrze wybitnego polskiego dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi pana Andrzeja Poczobuta.
Zgodnie z przekazanymi informacjami podstawą bezprawnych oskarżeń, a w konsekwencji skazania Andrzeja Poczobuta przez reżim w Mińsku, miały być materiały dowodowe przekazane stronie białoruskiej przez polską prokuraturę działającą pod nadzorem rządu Platformy Obywatelskiej w ramach tzw. wzajemnej pomocy prawnej. Z ujawnionych danych wynika, że polskie organy ścigania przekazały reżimowi Aleksandra Łukaszenki dokumentację dotyczącą finansowania działalności wolnościowej i dziennikarskiej na Białorusi przez podmioty polskie oraz zachodnie. Materiały te miały posłużyć prokuraturze Łukaszenki do sformułowania aktu oskarżenia o rzekome „działanie na rzecz podmiotów zachodnich” oraz „podżeganie do nienawiści”.
Sytuacja ta budzi głębokie oburzenie. Podczas gdy obecny obóz władzy buduje swój wizerunek na rzekomym zaangażowaniu w uwolnienie Andrzeja Poczobuta, przedstawione informacje wskazują na przerażający cynizm, w którym urzędnicy państwowi pod rządami tego samego premiera mogli bezpośrednio ułatwić białoruskim służbom spacyfikowanie polskiego patrioty.
Mając na uwadze powyższe oraz prawo Polaków do pełnej prawdy o działaniach organów państwowych, zwracam się do Pana Premiera z żądaniem jasnej odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy prawdą jest, że polska prokuratura lub jakiekolwiek inne organy administracji państwowej Rzeczypospolitej Polskiej w ramach pomocy prawnej lub innych porozumień przekazały stronie białoruskiej dokumenty, wyciągi bankowe, analizy lub jakiekolwiek inne materiały dotyczące finansowania działalności Andrzeja Poczobuta lub organizacji reprezentujących mniejszość polską na Białorusi?
- Jeżeli powyższe zarzuty są prawdziwe, czy Pan Premier Donald Tusk osobiście przeprosił pana Andrzeja Poczobuta za ten bezprecedensowy skandal i jawną zdradę interesów polskiego dziennikarza przez polskie urzędnictwo?
- Jeżeli natomiast ujawnione i szeroko kolportowane w sieci informacje są nieprawdą, dlaczego podległe Panu Premierowi służby prasowe, Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Centrum Informacyjne Rządu nie wydały oficjalnego, jednoznacznego i popartego dokumentami sprostowania tej informacji, pozwalając na to, by miliony Polaków żyły w przekonaniu o współwinie polskich organów w uwięzieniu Andrzeja Poczobuta?
Z poważaniem
Wszystkie zapytania pisemne kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.