Interpelacja nr 9080 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie zaniechań w realizacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego i wynikających z tego zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego
Autor: Anna Gembicka (PiS) i 1 inny poseł. Wpłynęło do Sejmu 7 kwietnia 2025. Adresat: minister infrastruktury. Odpowiedź 8 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister infrastruktury | 14 kwietnia 2025 | 5 maja 2025 | Odpowiedź 8 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 13 maja 2025, podpis: Sekretarz stanu Maciej Lasek
Treść interpelacji
Szanowny Panie Premierze,
na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej składam interpelację w sprawie rażących zaniechań w realizacji programu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), które – wedle opinii wyrażonych przez uznanych ekspertów ds. bezpieczeństwa i logistyki wojskowej – mogą skutkować dramatycznym osłabieniem zdolności obronnych państwa polskiego oraz zwiększeniem prawdopodobieństwa agresji militarnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
W ostatnim czasie odbyła się debata publiczna z udziałem m.in. gen. Dariusza Wrońskiego, publicysty i analityka Marka Budzisza oraz Patryka Wilka – wiceprezesa stowarzyszenia „Tak dla CPK”. Wypowiedzi uczestników tego panelu wskazują jednoznacznie na alarmujące braki w zakresie infrastruktury strategicznej, w tym dróg rokadowych, linii kolejowych o wysokiej przepustowości, ramp przeładunkowych, lotnisk pomocniczych oraz zdolności szybkiej ewakuacji ludności cywilnej z obszarów zagrożonych (https://www.youtube.com/watch?v=IE5Lo6TwkHM).
Obowiązkiem rządu demokratycznego państwa jest zapewnienie swoim obywatelom bezpieczeństwa nie tylko na poziomie militarnym, ale także systemowym – poprzez tworzenie silnych, odpornych i przygotowanych struktur państwa, które potrafią działać szybko, spójnie i skutecznie w czasie kryzysu.
Tymczasem, obecna Rada Ministrów – poprzez paraliż, zaniedbania i polityczne decyzje o wstrzymaniu realizacji projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) wraz z jego komponentem kolejowym – w sposób rażący narusza ten fundament, narażając Polskę na realne ryzyko:
- paraliżu komunikacyjnego w przypadku konfliktu zbrojnego,
- niewypełnienia zobowiązań sojuszniczych NATO,
- oraz co najważniejsze – braku zdolności do obrony terytorium RP i ewakuacji ludności cywilnej.
Nie mamy do czynienia z hipotetycznym ryzykiem. Mówimy o stanie faktycznym – o tym, że:
- Polska nie posiada infrastruktury zdolnej do przyjęcia i szybkiego przemieszczenia wojsk własnych i sojuszniczych w przypadku nagłego kryzysu;
- Polska nie posiada dróg rokadowych ani dwutorowych linii kolejowych w newralgicznym kierunku przesmyku suwalskiego – który jest uznawany za najbardziej wrażliwy punkt wschodniej flanki NATO;
- Polska nie posiada sprawnych procedur szybkiej ewakuacji ludności z terenów potencjalnie zagrożonych atakiem – ani odpowiedniego zaplecza komunikacyjnego, by taką ewakuację przeprowadzić.
Eksperci wojskowi, w tym gen. Dariusz Wroński, a także doświadczeni analitycy geostrategiczni, tacy jak Marek Budzisz, wskazują jednoznacznie, że obecna sytuacja oznacza brak zdolności operacyjnej państwa w pierwszej, kluczowej fazie ewentualnego konfliktu. To właśnie w tych pierwszych 5–10 dniach, jak zaznacza gen. Ben Hodges (były dowódca sił amerykańskich w Europie), Polska – jako państwo gospodarz (HNS) – musi być gotowa do przyjęcia i przerzutu dużych sił sojuszniczych. Tymczasem dziś nie jesteśmy w stanie tego zrobić.
Co więcej – z powodu świadomych decyzji politycznych, projekt CPK – który miał stworzyć strategiczny „hub” transportowy – został skutecznie zamrożony, a jego część kolejowa – porzucona. Wstrzymano przygotowanie dokumentacji, zaniechano prac, wycofano się z planów przebudowy kluczowych linii kolejowych w kierunku wschodnim, takich jak:
- linia Ostrołęka–Łomża–Giżycko–Ełk umożliwiająca dotarcie do granicy litewskiej poza zasięgiem taktycznego ostrzału,
- linia Milanów–Ronomów–Białystok–Lublin o charakterze rokadowym wzdłuż granicy z Białorusią.
Te inwestycje były nie tylko zaplanowane w ramach CPK – ale wpisane również do sieci TEN-T i mogły być współfinansowane z europejskich funduszy „Military Mobility”. Rząd zaniechał nie tylko wykonania, ale nawet złożenia formalnych wniosków o dofinansowanie.
Równocześnie ze zdumieniem obserwujemy wypowiedzi niektórych polityków, w których projekt CPK przedstawia się jako „zbędny”, a inwestycję w duże lotnisko jako „ryzykowną militarnie”. Wbrew faktom, analizom i doświadczeniom wojny na Ukrainie, gdzie infrastruktura krytyczna – w tym lotniska i linie kolejowe – okazały się trudne do zniszczenia i łatwe do odbudowy, forsowana jest narracja mająca racjonalizować już podjętą decyzję o wycofaniu się z projektu CPK. To nie tylko intelektualna nieuczciwość – to również realne, mierzalne i udokumentowane zwiększenie ryzyka agresji ze strony Federacji Rosyjskiej.
Zgodnie z wiedzą publiczną:
- Polska nie posiada wystarczającej liczby platform kolejowych i drogowych do przerzutu sprzętu ciężkiego;
- Polska nie posiada systemu odpornych linii zasilania, zapasowych terminali przeładunkowych, odpowiednio rozmieszczonych ramp, mostów i wiaduktów, które wytrzymają ruch wielotonowych kolumn;
- Polska ignoruje własne zobowiązania traktatowe wynikające z artykułów 3 i 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, które nakazują państwom członkowskim budowę własnych zdolności obronnych oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.
Zaniechania te – świadome, udokumentowane, politycznie motywowane – są działaniem, które może spełniać konstytucyjne znamiona naruszenia bezpieczeństwa państwa i narażenia obywateli na śmiertelne zagrożenie w przypadku konfliktu lub destabilizacji regionalnej.
W związku z powyższym kieruję do Pana Premiera następujące pytania:
- Dlaczego rząd zaniechał realizacji kluczowych inwestycji kolejowych prowadzących w kierunku przesmyku suwalskiego i wschodnich województw, mimo że były one częścią projektu CPK i zostały wpisane do europejskiej sieci TEN-T?
- Czy Polska złożyła choć jeden wniosek o dofinansowanie z funduszu „Military Mobility” dotyczący linii kolejowych Ostrołęka–Giżycko lub Milanów–Lublin? Jeśli nie – dlaczego?
- Czy potwierdzacie Państwo, że obecnie żadna linia kolejowa prowadząca do wschodnich województw nie ma charakteru dwutorowej magistrali z obiektami oddalonymi o więcej niż 60 km od granic Federacji Rosyjskiej i Białorusi?
- Dlaczego zrezygnowano z pełnoskalowego lotniskowego „hubu sojuszniczego” w Baranowie, mimo że projekt ten został zaprojektowany w uzgodnieniu z wojskiem i spełniał normy NATO?
- Kto personalnie odpowiada za decyzję o zamrożeniu prac projektowych i organizacyjnych w ramach CPK?
- Czy obecny rząd przeprowadził jakiekolwiek analizy strategiczne dotyczące przepustowości infrastruktury RP w scenariuszu wojny ograniczonej lub pełnoskalowej? Czy przewiduje realne zdolności ewakuacyjne i logistyczne?
- Czy rząd RP rozważa realokację sił sojuszniczych NATO z Niemiec na teren Polski? Czy podjęto rozmowy w tej sprawie z partnerami w ramach NATO lub USA?
- Dlaczego w roku 2025 nie są przygotowywane żadne równoważne inwestycje alternatywne do projektów zamrożonych w ramach CPK? Czy taki stan oznacza całkowitą rezygnację z budowy narodowego systemu transportu strategicznego?
- Czy przewiduje się audyt i raport dla opinii publicznej dotyczący stanu infrastruktury obronnej i poziomu gotowości państwa na ewentualny konflikt zbrojny? Kiedy i w jakim zakresie zostanie opublikowany?
- Czy rząd RP jest gotów do poniesienia odpowiedzialności – również prawnej i konstytucyjnej – w przypadku, gdy zaniedbania te doprowadzą do paraliżu komunikacyjnego lub utraty zdolności obronnych na wschodniej flance RP i NATO?
Podpisani posłowie
- Anna Gembicka (PiS)
- Jarosław Sachajko (Demokracja)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.