Interpelacja nr 8870 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie konieczności ochrony krajowego przemysłu chemicznego i nawozowego, w kontekście zagrożeń dla bezpieczeństwa żywnościowego i miejsc pracy, oraz przyczyn wspierania gospodarki rosyjskiej przez polski rząd
Autor: Anna Gembicka (PiS) i 1 inny poseł. Wpłynęło do Sejmu 26 marca 2025. Adresat: minister aktywów państwowych. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister aktywów państwowych | 4 kwietnia 2025 | 25 kwietnia 2025 | Odpowiedź 1 dzień przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 24 kwietnia 2025, podpis: Minister Jakub Jaworowski
Treść interpelacji
Szanowny Panie Premierze,
sytuacja polskiego przemysłu nawozowego, a w szczególności strategicznej dla bezpieczeństwa żywnościowego Grupy Azoty, staje się coraz bardziej dramatyczna i wymaga natychmiastowej interwencji rządu. W dobie wojny toczonej za naszą wschodnią granicą, uzależnianie się od importu nawozów z krajów trzecich, w tym z Federacji Rosyjskiej lub państw współpracujących z nią handlowo, należy uznać za rażące zaniedbanie i bezpośrednie zagrożenie dla interesów państwa polskiego.
Grupa Azoty, największy producent nawozów w Polsce i jeden z największych w Europie, odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu niezależności żywnościowej naszego kraju. Jej produkty stanowią podstawę funkcjonowania polskiego rolnictwa, które nie tylko zaspokaja potrzeby krajowego rynku, ale również stanowi ważny sektor eksportowy. Tymczasem, z powodu niekorzystnych decyzji, braku realnego wsparcia i zaniedbań ze strony instytucji państwowych, Grupa Azoty i inne krajowe zakłady nawozowe znalazły się w głębokim kryzysie finansowym i operacyjnym.
Bezprecedensowe wahania cen gazu ziemnego w latach 2021–2023, będące wynikiem celowej manipulacji ze strony Federacji Rosyjskiej, brutalnie ujawniły skalę naszej energetycznej i przemysłowej podatności na wpływy zewnętrzne. Ceny nawozów są wprost skorelowane z cenami gazu, który jest głównym surowcem do ich produkcji. Rosja, wykorzystując swoją dominującą pozycję na rynku gazowym, wywołała szok cenowy, który doprowadził do tymczasowego zamykania linii produkcyjnych w Polsce i innych krajach UE, a w konsekwencji – do wzrostu importu nawozów, również z Rosji.
W sytuacji, gdy Unia Europejska i NATO deklarują jednoznaczne poparcie dla Ukrainy i walki z rosyjskim imperializmem, import nawozów (bezpośredni lub pośredni) z Rosji stanowi jawną sprzeczność z tymi deklaracjami. Jest to nie tylko rażąca hipokryzja, ale również realne wspieranie rosyjskiej gospodarki – w tym sektora chemicznego i gazowego, który generuje środki na prowadzenie agresywnej wojny w Ukrainie. Należy zadać pytanie: jak to możliwe, że w 2024 roku – po dwóch latach pełnoskalowej wojny – nawozy produkowane w Rosji wciąż trafiają na europejski rynek?
Należy również podkreślić aspekt społeczno-gospodarczy. Polska chemia to tysiące miejsc pracy w regionach takich jak Tarnów, Puławy, Kędzierzyn-Koźle czy Police. Upadek krajowych zakładów nawozowych oznacza nie tylko utratę miejsc pracy i degradację lokalnych społeczności, ale również pogłębienie uzależnienia polskiego rolnictwa od zagranicznych dostawców. W praktyce oznacza to, że o losie polskich rolników i konsumentów będą decydować interesy międzynarodowych koncernów oraz spekulacyjne działania na globalnych rynkach surowców.
Pomimo licznych ostrzeżeń ekspertów, przedstawicieli branży i środowisk rolniczych, rząd nie przedstawił dotąd całościowego planu ratunkowego dla Grupy Azoty ani realnych działań chroniących krajowy rynek nawozów. Pozorna obojętność instytucji państwowych wobec narastającego kryzysu jest trudna do zrozumienia i budzi uzasadnione obawy o przyszłość kluczowych sektorów gospodarki.
Bezpieczeństwo żywnościowe Polski i Europy nie może być pozostawione mechanizmom rynkowym. W dobie wojny, szantażu surowcowego i destabilizacji globalnych łańcuchów dostaw, państwo ma obowiązek działać zdecydowanie i odpowiedzialnie. Każda tona nawozów kupiona za granicą to nie tylko strata dla polskiego przemysłu i rolnictwa – to także realne wsparcie dla wrogich reżimów.
W związku z powyższym proszę Pana Premiera o odpowiedź na następujące pytania:
- Jakie działania podjął rząd Rzeczypospolitej Polskiej w celu ratowania Grupy Azoty i krajowego przemysłu nawozowego?
- Czy rząd planuje wprowadzenie mechanizmów ochrony rynku wewnętrznego, np. poprzez cła, kontyngenty lub inne ograniczenia importowe na nawozy z państw trzecich?
- Czy rząd monitoruje pochodzenie nawozów sprowadzanych do Polski i czy posiada dane na temat udziału produktów rosyjskich lub produkowanych z udziałem rosyjskiego gazu?
- Czy planowane jest objęcie krajowych producentów nawozów wsparciem w ramach KPO lub innych programów strategicznych?
- Jakie środki zostały przeznaczone w ostatnich dwóch latach na inwestycje w niezależność surowcową przemysłu chemicznego w Polsce?
- Czy rząd planuje wprowadzenie obowiązkowych rezerw nawozów na poziomie państwowym, w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego?
- Jakie działania podjęto, aby przeciwdziałać wpływowi rosyjskiej polityki surowcowej na ceny gazu i nawozów w Polsce?
- Czy istnieje plan kompleksowej modernizacji i dywersyfikacji źródeł surowców dla przemysłu chemicznego, w tym alternatyw dla gazu ziemnego?
Podpisani posłowie
- Anna Gembicka (PiS)
- Jarosław Sachajko (Demokracja)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.