Przejdź do treści

Interpelacja nr 6260 · Sejm X kadencji

Interpelacja w sprawie podrzucania przez Niemców do Polski migrantów z Afryki

Autor: Barbara Bartuś (PiS). Wpłynęło do Sejmu 15 listopada 2024. Adresat: minister spraw wewnętrznych i administracji. Odpowiedź 46 dni po terminie, stan na 30 września 2026.

Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl

Adresat i termin odpowiedzi

Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.

Adresaci pisma, data doręczenia, termin i stan odpowiedzi na 30 września 2026
Adresat Doręczono Termin Stan
minister spraw wewnętrznych i administracji 21 listopada 2024 12 grudnia 2024 Odpowiedź 46 dni po terminie

Odpowiedzi

  1. Odpowiedź z 27 stycznia 2025, podpis: Podsekretarz stanu Maciej Duszczyk

    treść odpowiedzi w API Sejmu

Treść interpelacji

Migracja to realne zagrożenie i nie tylko chodzi o tę nielegalną migrację ze Wschodu, ale głównym problemem jest obecnie migracja z Niemiec, tj. podrzucanie do Polski migrantów przez Niemców. Te przypadki są szczególnie alarmujące w kontekście doniesień o zaangażowaniu niemieckich służb.

9 czerwca bieżącego roku niemiecka policja – bez asysty polskich służb przywiozła w rejon byłego przejścia granicznego w Rosówku grupę sześciu cudzoziemców. Niemieccy funkcjonariusze wskazali migrantom odpowiedni przystanek autobusowy linii nr 241, po czym odjechali. Kolejnym zdarzeniem, jak podała niemiecka gazeta „Süeddeutsche Zeitung”, 15 czerwca bieżącego roku na przejściu granicznym między Frankfurtem nad Odrą a Słubicami doszło do incydentu, w którym niemiecka policja przewiozła pięcioosobową rodzinę z Tadżykistanu na stronę polską. Według relacji świadków funkcjonariusze niemieccy zmuszali migrantów, w tym kobiety, dzieci i mężczyzn, do szybkiego przekroczenia mostu granicznego mimo złych warunków atmosferycznych. Grupa, w której znajdował się nawet zwierzak domowy, przeszła na stronę polską w czasie ulewnego deszczu.

Kolejny incydent dotyczy wsi Osinowo Dolne w województwie zachodniopomorskim. Na początku lata niemiecka policja, twierdząc, że działa w ramach procedury readmisji, przewiozła tam rodzinę migrantów z Bliskiego Wschodu (dwie osoby dorosłe i trójkę dzieci) i zostawiła ich na terytorium Polski.

Mimo że oficjalne stanowisko niemieckich władz mówiło o błędach proceduralnych lub braku koordynacji, wszystko wskazuje, że funkcjonariusze celowo zaniechali działań, by uniknąć konieczności zajmowania się migrantami na terytorium Niemiec. To działanie ze strony niemieckich służb granicznych stawia pod znakiem zapytania przestrzeganie międzynarodowych przepisów dotyczących ochrony granic oraz praw człowieka.

Przedstawione zdarzenia budzą poważne obawy dotyczące suwerenności Polski oraz wskazują na poważne problemy w stosunkach granicznych między Polską a Niemcami, a to wskazuje na wyraźną potrzebę podjęcia zdecydowanych działań w celu ochrony polskich granic oraz zapewnienia, że Polska nie stanie się krajem, na którego terytorium będą podrzucane osoby, których inne państwa nie chcą przyjąć. Oczekuję, że polski rząd podejmie wszelkie możliwe kroki, aby zapewnić poszanowanie naszej suwerenności i niepodległości, której rocznicę odzyskania świętowaliśmy 11 listopada.

Biorąc powyższe pod uwagę, zwracam się do premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej z pytaniami:

  1. Na jakiej podstawie funkcjonariusze niemieckiej policji mieli prawo przewozić migrantów na polskie terytorium?
  2. Jakie działania podjął polski rząd, aby wyegzekwować od Niemiec poważne traktowanie suwerenności Polski?
  3. Ilu nielegalnych migrantów w ten sposób trafiło do Polski do tej pory? Jakie były dalsze losy tych osób?
  4. W jaki sposób rząd polskiego, suwerennego państwa ma zamiar wyegzekwować od Niemiec poważne traktowanie i nierobienie z naszego terytorium przechowalni dla niechcianych przez Niemcy migrantów?

Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.

Po każdym posiedzeniu Sejmu jedna wiadomość o nowych głosowaniach. Zapisz się.

  • Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
  • Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
  • Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
  • Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
  • Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
  • Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.

Nasze wyliczenia, wykresy i karty: CC BY 4.0 (otwiera nową kartę). Rejestr Sejmu to informacja publiczna. Jak cytować.