Interpelacja nr 4068 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie kierunków lekarskich prowadzonych na nowych uczelniach
Autor: Łukasz Schreiber (RozwojPlus). Wpłynęło do Sejmu 25 lipca 2024. Adresat: minister nauki. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister nauki | 29 lipca 2024 | 19 sierpnia 2024 | Odpowiedź 14 dni przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 5 sierpnia 2024, podpis: Podsekretarz stanu Maria Mrówczyńska
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze,
istnieje szereg czynników alarmujących związanych ze zbyt małą liczbą lekarzy w Polsce. Prawie 1000 lekarzy w moim województwie kujawsko-pomorskim jest w wieku emerytalnym i udziela świadczeń.
W woj. opolskim lekarzy pracujących w POZ do 35. roku życia (rozpoczynających karierę zawodową) jest mniej niż emerytów udzielających świadczeń (co prawda różnica jest niewielka, ale to wygląda na tendencję).
Podobna sytuacja jest w psychiatrii w woj. lubuskim. Mamy zaledwie ok. 5200 psychiatrów w Polsce, współczynnik na 1000 mieszkańców wynosi 0,14, z czego psychiatrów z zakresu terapii dzieci i młodzieży mamy zaledwie ok. 700!
Z ekspertyzy przygotowanej przez ekspertów PAN wynika też, że do zaostrzenia problemu związanego z niedoborem kadr medycznych w Polsce przyczyniła się emigracja. Naczelna Izba Lekarska – na podstawie wydawanych dla lekarzy zaświadczeń – szacuje, że za granicą pracuje ok. 15 tys. polskich lekarzy.
Co więcej, już za kilka lat ponad 40% lekarzy rodzinnych będzie w wieku emerytalnym i w pierwszym kontakcie będzie brakować specjalistów.
Dziś istnieje też gigantyczny problem z lekarzami, którzy mieliby podjąć pracę w mniejszych ośrodkach - brakuje chętnych. Utworzenie kierunków lekarskich to zlikwidowanie pierwszego wąskiego gardła. Dlatego jest to tak ważne nie tylko z punktu widzenia Bydgoszczy, ale też sytuacji pacjentów w kraju. Do tego wszystkiego trzeba dodać, że podejmowane dziś decyzje o tworzeniu kierunków medycznych będą miały skutek w postaci nowych specjalistów za ok. 11-15 lat. Pewnikiem jest to, że do tego czasu stworzone zostaną nowe gałęzie medycyny, nowe specjalizacje, co z założenia będzie miało wpływ na poprawę wyników leczenia, ale odbędzie się to kosztem innych świadczeń zdrowotnych.
Dlatego filozofią poprzedniego rządu było znaczące zwiększenie liczby lekarzy w Polsce. Dziś mam wrażenie, że usilnie działające lobby, które chce storpedować te wysiłki, wykorzystuje zmianę władzy i krótkowzroczność ministerstwa, a wszystko to jest opakowane w fałszywą troskę o dobro pacjenta.
Wypowiedzi Pana Ministra o neouczelniach, neolekarzach, lekarzach dublerach szkodzą podmiotom, za które jest odpowiedzialny Pan Minister. Właśnie ta retoryka, brak alternatywnego planu, przeciągające się decyzje i zerowe limity dla uczelni, które miały rozpocząć kształcenie, były powodem naszego wniosku o zwołanie posiedzenia połączonych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia.
Wobec braku otrzymania do tej chwili odpowiedzi na zadane wówczas pytania zwracam się z następującymi sprawami:
- Rozporządzenia coroczne o limitach były publikowane w różnych terminach od czerwca do sierpnia i nigdy nie były narzędziem do wstrzymywania rekrutacji. Decyzja o rekrutacji to decyzja ministra nauki o otwarciu i prowadzeniu kierunku, a nie decyzja o limicie. Limit jest tak naprawdę finansowaniem za każdego studenta na kierunku z pieniędzy MZ, a nie decyzją rekrutacyjną. Dlaczego z limitów zrobiono narzędzie polityczne szkodzące tak naprawdę uczelniom?
- Dlaczego tak długo trwało wydawanie rozporządzenia o limitach dla Politechniki Bydgoskiej i Akademii Tarnowskiej, co szkodziło uczelniom prowadzącym rekrutację?
- Z jakiego powodu tak późno zlecono kontrolę PKA, skoro wiadomo, że jest potrzebny czas na raport samooceny ze strony uczelni 6-8 tygodni, następnie wyznaczenie wizytacji, wizytacja później raport komisji - kolejne 4 tygodnie i następne 4 tygodnie na odpowiedź uczelni, następnie głosowanie na zespole tematycznym PKA i dopiero kolejne na prezydium PKA. Tak więc ocena trwa od 4 do 9 miesięcy - czy celowo uczelniom politycznie wstrzymywano rekrutację?
- Jaka istnieje alternatywa dla uczelni, którym nie zostały przyznane limity i nie zrekrutują drugiego rocznika. Gdzie będą mogli studenci już tam zrekrutowani w ubiegłym roku odrabiać rok przy niepowodzeniu lub jeśli przekroczą dług punktowy odrabiać zajęcia z pierwszego roku?
- Czy przygotowano „klasyczne” uczelnie medyczne na przyjęcie tych studentów, czy tylko się o tym mówi? Czy „klasyczne” uczelnie zwiększyły przez to infrastrukturę i dostępność szpitali? Czy są aktualne plany ograniczenia w końcu kształcenia odpłatnego przez uczelnie?
- Czy można liczyć na żądanie zobowiązania PKA w kolejnych latach do szybszego działania, np. do marca, tak aby była jasna odpowiedź przed rozporządzeniem o limitach w przyszłym roku? To rozporządzenie nie może hamować rekrutacji, trzymać w niepewności maturzystów i uczelni oraz wpływać na zły odbiór już studiujących i samych instytucji. Czy też w przyszłym roku Akademia Tarnowska i Politechnika Bydgoska będą miały akredytację też tak późno, żeby nie zdążyć na rekrutację a minister celowo będzie wstrzymywał rozporządzenie?
- Czy zabezpieczono środki i w jakich programach, aby nie zamykać na tych 11 uczelniach kierunków, tylko im pomóc, np. w wyposażeniu czy powstaniu infrastruktury?
- Co z oceną kierunku lekarsko-dentystycznego na Collegium Medicum w Bydgoszczy?
- Czy w przypadku innych kierunków studiów, które w fazie wstępnej były przez PKA ocenione negatywnie, a otrzymały zgodę na kształcenie, minister też zlecił speckontrole PKA? Jeżeli nie, to znaczy, że na innych kierunkach jakość nie jest ważna, czy też może to potwierdzenie, że chodzi o walkę polityczną i dlatego tylko tak dzieje się z kierunkami lekarskimi? Jeżeli jest inaczej, to proszę o konkretne przykłady.
Uprzejmie proszę o odpowiedź na każde pytanie osobno.
Z wyrazami szacunku
Łukasz Schreiber
Poseł na Sejm RP
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.