Interpelacja nr 3718 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie jakości miodów na polskim rynku oraz sytuacji polskich pszczelarzy
Autor: Piotr Adamowicz (KO) i 3 innych posłów. Wpłynęło do Sejmu 8 lipca 2024. Adresat: minister rolnictwa i rozwoju wsi. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister rolnictwa i rozwoju wsi | 11 lipca 2024 | 1 sierpnia 2024 | Odpowiedź w dniu terminu |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 1 sierpnia 2024, podpis: Sekretarz stanu Michał Kołodziejczak
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze,
wśród krajów Unii Europejskiej Polska jest jednym z liderów w produkcji miodu. Branżę pszczelarską w przeważającej części stanowią niewielcy przedsiębiorcy, zazwyczaj firmy rodzinne, ale także właściciele dużych pasiek towarowych. Niestety, od kilku lat producenci miodu mają olbrzymi problem ze sprzedażą swoich produktów. Powodem tego jest zalew rynku produktami importowanymi z takich krajów, jak: Chiny, Ukraina czy Argentyna. Duzi producenci mieszają te miody z polskimi – przez to obniżają koszty dla sprzedaży hurtowej.
Na stronie Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych możemy przeczytać definicję miodu w świetle obowiązujących przepisów. Mówi ona między innymi, że „(...) Zakazany jest dodatek do miodu jakichkolwiek składników żywności obcych jego składowi np. cukru, syropu cukrowego czy skrobi, jak również innych dodatków do żywności np. barwników, pozwalając tym samym na zachowanie naturalnej charakterystyki miodu“.
W latach 2021 i 2022 Komisja Europejska sprawdziła jakość importowanego do Europy miodu i wyniki wykazały, że przeważająca liczba prób (z Chin, Turcji) była zafałszowana cukrami (w 100% prób z Wielkiej Brytanii!). Zawartość cukru dodanego narusza przepisy unijnej dyrektywy miodowej.
Mimo wniosków i wskazania przez komisję na potrzebę zaostrzenia środków naprawczych, niektóre podmioty działające na rynku spożywczym nie wywiązują się lub nie są w stanie wywiązać się ze swoich głównych obowiązków, „w związku z czym zagrażają zaufaniu konsumentów, podważają łańcuchy wartości żywności, tworzą nieuczciwą konkurencję dla unijnych producentów i podmiotów gospodarczych oraz zagrażają kontroli żywności i wiarygodności systemów” – czytamy na stronie UE dotyczącej bezpieczeństwa żywności.
Dziś polscy pszczelarze prowadzący uczciwie niewielkie pasieki sprzedające jedynie polski miód są na skraju bankructwa. Brak rynku zbytu, wzrost kosztów utrzymania pasiek i samej produkcji z powodu inflacji, drogiej energii, paliwa czy cukru sprawiają, że branża się załamuje, a miód dostępny powszechnie w polskich sklepach nie wzbudza zaufania.
Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że w 2024 r. ARIMR w sposób drastyczny zredukowała pomoc w ramach interwencji w sektorze pszczelarskim. Wspieranie modernizacji gospodarstw pasiecznych zmniejszono do poziomu średnio 20%, z proponowanych wcześniej 60%, a w inwestycjach związanych z ułatwieniem prowadzenia gospodarki wędrownej – z 60% do nawet 5%. Redukcje objęły głównie pszczelarzy w wieku 40+, a więc tych, którzy są najdłużej zaangażowani w troskę o rozwój polskiego pszczelarstwa. Spowodowało to, że większość pszczelarzy składa rezygnację z modernizacji w tym zakresie.
Polskie pszczelarstwo jest w ogromnej zapaści, a znaczna liczba pszczelarzy redukuje wielkość swoich pasiek lub je całkowicie likwiduje. Ogłoszenia w sektorze pszczelarskim aż roją się od ofert sprzedaży pasiek i rodzin pszczelich za groteskowo zaniżone ceny do poziomu nawet 300 zł za pień, a i tak nie ma chętnych do ich zakupu.
W magazynach pszczelarzy zalega naturalny, dobrej jakości polski miód ze zbiorów roku 2023, a często nawet z roku 2022!
Wobec powyższego, mając na uwadze dobro przedsiębiorców z branży pszczelarskiej, ale także dobro konsumentów oraz wizerunek Polski, jako producenta najwyższej jakości miodów, zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy Polska podjęła działania w celu ujednolicenia rynku handlu miodem zgodnie z dyrektywami EU? Jeśli tak, to jakie?
2. Czy w Polsce przeprowadzane są badania jakości importowanego miodu?
3. Czy oraz ile nieuczciwych zachowań i podmiotów udało się wyeliminować w procesie importowania i produkcji miodu w Polsce od czasu kontroli komisji, czyli od 2022 r.?
4. Ile obecnie importowanego miodu i z jakich krajów trafia na polskie półki sklepowe?
5. Czy są planowane rozwiązania lub pomoc polskim producentom miodu w skupie ich produktów?
Z wyrazami szacunku
Anna Wojciechowska
Podpisani posłowie
- Piotr Adamowicz (KO)
- Iwona Kozłowska (KO)
- Henryka Krzywonos-Strycharska (KO)
- Anna Wojciechowska (KO)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.