Interpelacja nr 3256 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie zmniejszającej się w lawinowym tempie liczby Polaków i Polek, a także możliwości rychłego opracowania programu ratującego polską demografię
Autor: Jarosław Sachajko (Demokracja). Wpłynęło do Sejmu 3 czerwca 2024. Adresat: minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Odpowiedź 48 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister rodziny, pracy i polityki społecznej | 11 czerwca 2024 | 2 lipca 2024 | Odpowiedź 48 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Przedłużenie terminu z 10 lipca 2024, podpis: sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Aleksandra Gajewska
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Przedłużenie terminu z 25 lipca 2024, podpis: sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Aleksandra Gajewska
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Odpowiedź z 19 sierpnia 2024, podpis: Podsekretarz stanu Katarzyna Nowakowska
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
jak informuje nas „Dziennik Gazeta Prawna”, dzietność w Polsce w 2023 r. wyniosła zaledwie 1,158. Tak źle nie było od lat. Do głównych przyczyn kryzysu demograficznego w Polsce zaliczają się obok kwestii finansowych i ekonomicznych również kulturowe i społeczne. Najważniejszą przyczyną bardzo wysokiej bezdzietności w Polsce, dotykającej ok. 30 proc. 40-latków, jest brak związku. Zestawiając powyższe dane z danymi Eurostatu za 2022 rok [za rok 2023 są jeszcze w przygotowaniu], sytuacja Polski jest dramatyczna. W UE bowiem gorzej z dzietnością niż u nas jest tylko jeszcze w czterech innych krajach.
Socjologowie alarmują i ostrzegają, że najgorsze jeszcze przed nami. Omawiane bowiem dane Eurostatu dotyczą roku 2022. Tymczasem efekty wojny i inflacji zobaczymy w 2023 roku.
Warto doszukiwać się przyczyn tego stanu rzeczy, a z tego, co już wiadomo, zasadnicze znacznie miały czynniki społeczne i gospodarcze. Wojna za naszymi granicami, niepewna sytuacja i galopująca inflacja, nadto nieustające podwyżki stóp procentowych oraz ciągle rosnące ceny mieszkań sprawiły, że na dziecko dziś decyduje się mniej Polek i Polaków niż choćby kilka lat wcześniej.
Powyższe zmiany nie są jednak sztywne i trudne do odwrócenia, należałoby bowiem wprowadzić odpowiednie programy dla młodych stojących przed decyzją o założeniu rodziny, a dotyczące pracy czy własnego mieszkania, przeszkody te mogłyby być wówczas skutecznie zlikwidowane. Jednakże zmiany kulturowe, które ograniczają gotowość młodych osób do podjęcia roli rodzica, mogą być najtrudniejszym wyzwaniem dla państwa chcącego poprawić swoją demografię. Jak sugeruje wielu demografów, to zmiany kulturowe i światopoglądowe mogą być najważniejszym czynnikiem stojącym za spadkiem dzietności, o czym przekonamy się zapewne za chwilę po publikacji kolejnych danych demograficznych. Wśród pozostałych przyczyn wymieniane są: niedostatek pracy na część etatu dla rodziców, zbyt niskie dochody czy związane z tym trudności z utrzymaniem rodziny w pierwszych latach po urodzeniu dziecka czy też niedostępność mieszkań o odpowiedniej powierzchni i cenie. Trzeba sobie mocno zdać sprawę, że bezpowrotnie minęły już czasy, gdy nasze babcie żyjące w niedostatku nie bały się rodzić czwartego czy piątego dziecka. Dziś, gdy czasy tak bardzo się zmieniły, młodzi boją się przyszłości, boją się biedy i niedostatku, chcą żyć w dobrobycie i zapewnić swoim dzieciom wysoki standard życia.
Z uwagi na powagę omawianego zagadnienia zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na postawione poniżej pytania:
- Czy ministerstwo dostrzega problem pikującego wciąż wskaźnika urodzeń w Polsce? Proszę o zwięzły komentarz związany z tym zagadnieniem.
- Jakie w związku z omawianym problemem pomysły zamierza wdrożyć ministerstwo, aby ratować polską demografię?
- Czy w związku z planowaną relokacją migrantów i stanowiskiem demografów: „Przykłady państw Europy Zachodniej, które mają bogatsze doświadczenia migracyjne od nas, jasno pokazują, że migranci nie rekompensują luki w dzietności. Choć krótkookresowo pojawianie się migrantów może poprawić dzietność w kraju przyjmującym, to ten pomysł na dłuższą metę nie działa już tak dobrze” (dr Sabina Kubiciel-Lodzińska) ministerstwo uważa, że zostanie rozwiązany problem niskiej dzietności w Polsce? Jeśli tak, proszę o zwięzłe uzasadnienie stanowiska.
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.