Przejdź do treści

Interpelacja nr 2570 · Sejm X kadencji

Interpelacja w sprawie działalności Funduszu Sprawiedliwości

Autor: Roman Giertych (KO). Wpłynęło do Sejmu 15 kwietnia 2024. Adresat: minister sprawiedliwości. Odpowiedź 25 dni po terminie, stan na 30 września 2026.

Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl

Adresat i termin odpowiedzi

Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.

Adresaci pisma, data doręczenia, termin i stan odpowiedzi na 30 września 2026
Adresat Doręczono Termin Stan
minister sprawiedliwości 25 kwietnia 2024 16 maja 2024 Odpowiedź 25 dni po terminie

Odpowiedzi

  1. Odpowiedź z 10 czerwca 2024, podpis: Podsekretarz stanu Zuzanna Rudzińska-Bluszcz

    i02570-o1.pdf

Treść interpelacji

Szanowny Panie Ministrze!

Uprzejmie informuję, że w moim przekonaniu istnieje pilna potrzeba wszczęcia śledztwa dotyczącego jednego z wątków przestępczej działalności Funduszu Sprawiedliwości, który nieco wykracza poza główny zakres powołanego już Zespołu nr 2. Chodzi o sprawę tzw. Krzysztofa Suwarta, czyli pseudonimu kilku dziennikarzy, którzy w ponad 300 artykułach na portalu Wirtualnej Polski wychwalali rząd i atakowali opozycję.

Bezpośrednią przyczyną sporządzenia tej interpelacji jest bezczelny atak prawny ze strony właściciela tego portalu na jedną z najlepszych i najbardziej bezkompromisowych dziennikarek w Polsce, tj. na panią redaktor Elizę Michalik. Atak ten ma wszelkie cechy zastraszania (SLAPP) dziennikarzy, co jest niedopuszczalne w świetle przepisów prawa europejskiego i orzecznictwa ETPCz. Red. Michalik słusznie opisywała wątpliwy moralnie charakter relacji wydawcy WP z Funduszem Sprawiedliwości i domagała się wyjaśnienia całej sprawy.

Tymczasem (jak dowiedziałem się w ostatnim czasie) wydawca Wirtualnej Polski, atakując red. Michalik za drążenie tego tematu, wykazuje się wyjątkową hipokryzją, gdyż:

- w dniu 7.03.2019 roku zawarł umowę z Funduszem Sprawiedliwości na kwotę 984 000 złotych, sprzedając czas antenowy na VOD WP (umowa nr DFS III 0607.5.2019/2),

- w dniu 20.05.2019 roku zawarł umowę z FS na kwotę 2 460 000 złotych, sprzedając czas antenowy na VOD WP (umowa nr DFS III 0607.5.2019/6),

- w dniu 15.07.2019 roku (bezpośrednio w czasie kampanii wyborczej) zawarł umowę z FS na kwotę 1 845 000 złotych, sprzedając czas antenowy na VOD WP (umowa nr DFS III 0607.5.2019/16a).

Analogiczne umowy były zawierane w innych latach, chociaż okres kampanii wyborczej oraz jej bezpośrednie przedpole charakteryzowały się szczególnie wysokimi kwotami umów.

Wydawca WP miał pełną świadomość, czym jest Fundusz Sprawiedliwości, i wiedział, że jego celem nie jest wykupywanie milionowych reklam swojej działalności, lecz pomoc ofiarom przestępstw, osobom, które znajdują się w sytuacji szczególnie trudnej, ludziom, którzy w wyniku zbrodni stracili cały majątek lub zdrowie, ofiarom, które nie mogą znaleźć się po traumie, jakiej doznały w wyniku przestępstwa. Na pierwszy rzut oka wydawanie tak gigantycznych kwot na reklamę w jednym portalu w ciagu kilku miesięcy budzi zrozumiałe pytania dziennikarzy. W moim przekonaniu jest to działanie bez wątpienia nieetyczne zarówno ze strony Funduszu Sprawiedliwości, jak i ze strony wydawcy portalu. Jako prawnik widzę tutaj również potrzebę skonfrontowania tej sytuacji z przepisami prawa karnego, a w szczególności z przepisem art. 21 par. 2 k.k. w związku z art. 296 par. 3 k.k., to jest z rozważeniem możliwości popełnienia przez osoby działające i współdziałające w tej sprawie przestępstwa współdziałania na szkodę w wielkich rozmiarach Funduszu Sprawiedliwości.

Jednocześnie w świetle informacji medialnych, że w przedmiotowym okresie portal Wirtualna Polska prowadził kampanię przy użyciu fikcyjnych nazwisk, w tym nazwiska Krzysztofa Suwarta, sprawa może się rozszerzyć na zarzuty o charakterze korupcyjnym polegające na uzyskiwaniu przez określone osoby z Funduszu Sprawiedliwości lub z partii, która nim zarządzała, korzyści osobistej polegającej na reklamie osób de facto w zamian za otrzymywane na konto wydawcy przelewy rzekomo za reklamę Funduszu Sprawiedliwości. Przelewy te przy takiej kwalifikacji (art. 229 par. 3 k.k.) byłyby nielegalną zapłatą za korzyści osobiste polegające na reklamowaniu poszczególnych osób, zdarzeń czy partii. Dodatkowo oczywiście wchodziłoby w grę również rozważenie naruszenia przepisów wyborczych o nielegalnym finansowaniu partii politycznych i idące za tym konsekwencje prawne.

Bez wątpienia kilkaset artykułów opiewających rządzących było dla nich korzyścią osobistą. Ta wersja znalazłaby dodatkowe uzasadnienie, gdyby okazała się prawdziwa informacja, że jedną z osób piszących pod pseudonimem Krzysztof Suwart był ekspert Funduszu Sprawiedliwości, a w dacie pisania artykułów mąż pani dyrektor Departamentu Strategii i Funduszy Europejskich Ministerstwa Sprawiedliwości. Oznaczałoby to bowiem, że za pieniądze publiczne Fundusz Sprawiedliwości nie wykupywał reklam antenowych, lecz usługę polegającą na reklamowaniu polityków zarządzających tym funduszem. I robił to na szkodę ofiar przestępstw. Trudno mi sobie wyobrazić bardziej podłą przestępczość urzędniczą.

Oceną tych działań muszą się zająć odpowiednie instytucje, gdyż z pewnością nie każdą reklamę Funduszu Sprawiedliwości w mediach można traktować jako udział w przestępstwie. Czym innym jest prawdziwa reklama (nawet niezasadna), a czym innym płacenie (i otrzymywanie) grubych milionów pod pretekstem reklamy Funduszu Sprawiedliwości za udzielanie korzyści osobistych, czyli reklamowanie polityków zarządzających tym funduszem. Ta pierwsza może budzić wątpliwości etyczne. Ta druga to bardzo poważne przestępstwo.

W roku 2019 Wirtualna Polska otrzymała dodatkowo na podstawie umowy wykonawczej nr 3 zawartej 25.10.2019 roku kwotę 5 153 900 złotych na reklamę w VOD. Czyli łącznie ok. 10 milionów w 2019 roku! Stanowiło to ok. 3% całości
budżetu Funduszu Sprawiedliwości.

Czy prokuratura planuje wszcząć odrębne śledztwo w sprawie korupcji z art. 229 kk.?

Z poważaniem

Roman Giertych
Poseł na Sejm RP

Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.

Po każdym posiedzeniu Sejmu jedna wiadomość o nowych głosowaniach. Zapisz się.

  • Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
  • Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
  • Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
  • Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
  • Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
  • Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.

Nasze wyliczenia, wykresy i karty: CC BY 4.0 (otwiera nową kartę). Rejestr Sejmu to informacja publiczna. Jak cytować.