Interpelacja nr 19492 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie wysokości kar dla kierowców
Autor: Robert Dowhan (KO). Wpłynęło do Sejmu 27 sierpnia 2026. Adresat: minister spraw wewnętrznych i administracji. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister spraw wewnętrznych i administracji | 1 września 2026 | 22 września 2026 | Odpowiedź 4 dni przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 18 września 2026, podpis: Sekretarz stanu Czesław Mroczek
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze,
ostatnio głośno jest o sprawie policjantów ze Stargardu, którzy nałożyli na kierującą pojazdem aż dwa mandaty w wysokości po 5 000 zł, a więc łącznie 10 000 zł.
Z przedstawianych informacji wynika, że starsza kobieta skręciła w miejsce objęte zakazem. Nie zrobiła tego celowo. Była to zwykła ludzka pomyłka, wynikająca prawdopodobnie z nieuwagi lub nieostrożności. Nie stworzyła przy tym zagrożenia dla innych osób, nie doszło do wypadku ani kolizji. Kierująca była trzeźwa, a jej samochód był sprawny technicznie.
Trudno w takiej sytuacji mówić o mandacie, który ma charakter wychowawczy lub prewencyjny. Kara w wysokości 10 000 zł za tego rodzaju zdarzenie jest, moim zdaniem, całkowicie nieproporcjonalna. Nie jest to już działanie służące poprawie bezpieczeństwa, ale forma niezwykle dotkliwej represji.
Policjanci mieli przecież możliwość zastosowania pouczenia. Mogli również ocenić całokształt sytuacji, wiek kierującej, charakter popełnionego wykroczenia oraz fakt, że – według dostępnych informacji – nie doszło do stworzenia realnego zagrożenia.
Zamiast tego potraktowano starszą kobietę tak, jakby była groźnym przestępcą.
10 000 zł to dla wielu emerytów równowartość kilku miesięcznych świadczeń. Czy ktoś w ogóle zastanowił się, czy ta osoba jest w stanie zapłacić taką kwotę i jakie konsekwencje będzie to miało dla jej życia?
Oczekuje się od obywateli szacunku dla Policji jako formacji stojącej na straży prawa i bezpieczeństwa. Tymczasem takie sytuacje powodują dokładnie odwrotny skutek. Ludzie przestają widzieć w funkcjonariuszu osobę, która ma przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo i reagować adekwatnie do sytuacji, a zaczynają widzieć urzędnika nastawionego wyłącznie na karanie.
Policjanci nie działają przecież w próżni. Ktoś ich szkoli, określa standardy postępowania i tworzy przepisy, które pozwalają na nakładanie tak drastycznych sankcji. Trudno uwierzyć, że funkcjonariusze sami, bez żadnego kontekstu systemowego, uznali, iż właściwą reakcją na zwykłą pomyłkę starszej osoby będzie nałożenie kar w łącznej wysokości 10 000 zł.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Kto odpowiada za ustalenie wysokości kar, które w tej konkretnej sytuacji umożliwiły nałożenie na kierującą mandatów w łącznej wysokości 10 000 zł?
- Czy w toku szkolenia policjantów zwraca się uwagę na konieczność indywidualnej oceny sytuacji oraz stosowania zasady proporcjonalności reakcji do charakteru popełnionego wykroczenia?
- Czy funkcjonariusze w tej sprawie mieli możliwość zastosowania pouczenia lub innej, mniej represyjnej reakcji? Jeżeli tak, dlaczego z tej możliwości nie skorzystali?
- Czy sprawa została lub zostanie poddana analizie przez przełożonych funkcjonariuszy?
- Czy wobec policjantów, którzy podjęli decyzję o nałożeniu tak wysokich mandatów, zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, jeżeli analiza sprawy wykaże, że ich działanie było nieproporcjonalne do okoliczności zdarzenia?
- Czy analizowane będzie również postępowanie osób nadzorujących funkcjonariuszy, w tym komendanta miejskiego oraz komendanta wojewódzkiego Policji, pod kątem obowiązujących standardów i praktyki stosowania tak wysokich kar?
Nie kwestionuję konieczności zdecydowanego karania osób, które świadomie i rażąco łamią przepisy oraz stwarzają realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Jednak państwo prawa powinno również odróżniać groźnego, świadomie działającego sprawcę od starszej osoby, która popełniła błąd.
Prawo powinno być egzekwowane, ale nie może być pozbawione zdrowego rozsądku, proporcjonalności i zwykłego ludzkiego podejścia.
Z poważaniem
Robert Dowhan
Poseł na Sejm RP
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.