Interpelacja nr 19233 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie praktyki stosowania art. 150 i 151 Kodeksu karnego wykonawczego w kontekście kolejnych odroczeń wykonania prawomocnej kary 5 lat pozbawienia wolności wobec sprawczyni wypadku, w którym zginęły trzy osoby
Autor: Dariusz Matecki (PiS). Wpłynęło do Sejmu 14 sierpnia 2026. Adresat: minister sprawiedliwości. Bez odpowiedzi, 15 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister sprawiedliwości | 25 sierpnia 2026 | 15 września 2026 | Bez odpowiedzi, 15 dni po terminie |
Odpowiedzi
Rejestr nie ma jeszcze pod tym pismem ani odpowiedzi, ani przedłużenia terminu.
Treść interpelacji
Zwracam się do Pana w związku z budzącą ogromne społeczne emocje sprawą A. Z., prawomocnie skazanej na karę 5 lat pozbawienia wolności za spowodowanie tragicznego wypadku drogowego w Aleksandrowie Łódzkim, w którym zginęły trzy osoby.
Do tragedii doszło 8 maja 2021 roku. Z ustaleń przedstawianych w toku postępowania wynikało, że kierująca samochodem marki Jeep podczas manewru wyprzedzania zjechała na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do czołowego zderzenia z dwoma motocyklami. Śmierć poniosło troje ludzi. 17 kwietnia 2025 roku Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał orzeczoną wobec A. Z. karę 5 lat pozbawienia wolności.
Mimo prawomocności wyroku skazana do dziś nie rozpoczęła odbywania orzeczonej kary.
Najpierw wykonanie kary zostało odroczone w związku z odbywaniem przez skazaną stażu zawodowego koniecznego do uzyskania uprawnień do wykonywania zawodu stomatologa. Następnie obrona wystąpiła o dalsze odroczenie, tym razem ze względu na stan zdrowia psychicznego skazanej. Sąd Rejonowy w Zgierzu 9 czerwca 2026 roku odroczył wykonanie kary o kolejny rok.
Co szczególnie istotne, 13 sierpnia 2026 roku Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał to rozstrzygnięcie w mocy, nie uwzględniając zażalenia prokuratury. Oznacza to, że osoba prawomocnie skazana na bezwzględną karę pięciu lat pozbawienia wolności za czyn, którego skutkiem była śmierć trzech osób, nadal pozostaje na wolności.
Prokurator w toku postępowania zwracał uwagę m.in. na rozbieżności dotyczące opinii biegłych oraz wnosił o powołanie niezależnego biegłego spoza okręgu łódzkiego. Podnoszono przy tym, że rodzina skazanej należy do łódzkiego środowiska lekarskiego. Sąd uznał jednak, że brak jest podstaw do podważenia bezstronności dotychczasowego biegłego.
Należy podkreślić, że zgodnie z art. 150 Kodeksu karnego wykonawczego wykonanie kary pozbawienia wolności odracza się w przypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie kary, zaś za ciężką chorobę ustawodawca uznaje stan, w którym umieszczenie skazanego w zakładzie karnym może zagrażać jego życiu lub spowodować poważne niebezpieczeństwo dla zdrowia.
Nie kwestionuję konieczności zapewnienia każdemu skazanemu odpowiedniej ochrony zdrowia ani konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej. Nie można jednak ignorować skutków, jakie tego rodzaju przypadki wywołują dla społecznego zaufania do państwa, sądów i zasady równości wszystkich wobec prawa.
W tej sprawie najpierw argumentem przemawiającym za pozostaniem na wolności była możliwość ukończenia stażu zawodowego, a następnie stan zdrowia psychicznego. Tymczasem mamy do czynienia z prawomocnym wyrokiem pięciu lat bezwzględnego pozbawienia wolności wydanym w sprawie tragedii, która kosztowała życie trzy osoby.
Dla przeciętnego obywatela sytuacja, w której prawomocnie skazany człowiek przez kolejne miesiące i lata nie rozpoczyna odbywania bezwzględnej kary więzienia, jest niezwykle trudna do zaakceptowania. Jeszcze większe kontrowersje pojawiają się wtedy, gdy w przestrzeni publicznej wskazywane jest zamożne i wpływowe środowisko rodzinne skazanej.
Nie można przesądzać, że pozycja społeczna lub zawodowa rodziny miała wpływ na podejmowane decyzje. Sam fakt powstania tak poważnych społecznych wątpliwości powinien jednak uruchomić reakcję państwa. Obywatel nie może odnosić wrażenia, że istnieje inny wymiar sprawiedliwości dla zwykłego człowieka i inny dla osoby dysponującej odpowiednim zapleczem finansowym, środowiskowym i profesjonalną pomocą prawną.
Młody człowiek z przeciętnej polskiej rodziny, bez pieniędzy, wpływowych znajomości i możliwości korzystania z rozbudowanego zaplecza prawnego czy medycznego, musi mieć pewność, że będzie traktowany przez państwo dokładnie według tych samych zasad. W przeciwnym razie pojęcie równości wobec prawa staje się dla obywateli pustym hasłem.
Minister sprawiedliwości nie może ingerować w treść konkretnego orzeczenia niezawisłego sądu. Jest jednak odpowiedzialny za funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w zakresie powierzonych mu ustawą kompetencji, może inicjować zmiany legislacyjne, analizować praktykę stosowania prawa oraz podejmować działania służące odbudowie zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Jednocześnie jako prokurator generalny kieruje działalnością prokuratury. Pan Minister sam deklarował po objęciu urzędu wolę odbudowania praworządnego państwa oraz zaufania do wymiaru sprawiedliwości.
Ta sprawa jest testem tego, czy deklaracje o równości wobec prawa dotyczą wszystkich – również osób pochodzących z zamożnych i dobrze sytuowanych rodzin.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
-
Czy Ministerstwo Sprawiedliwości przeprowadzi pilną analizę praktyki stosowania art. 150 i 151 Kodeksu karnego wykonawczego, w szczególności w sprawach osób prawomocnie skazanych na bezwzględne kary pozbawienia wolności za przestępstwa, których następstwem była śmierć człowieka, oraz czy przedmiotem tej analizy będzie również sprawa kolejnych odroczeń wykonania kary wobec A. Z.?
-
Czy minister sprawiedliwości zamierza podjąć inicjatywę legislacyjną zmierzającą do takiego ukształtowania przepisów dotyczących odraczania wykonania prawomocnych kar pozbawienia wolności, aby względy związane z edukacją, stażem zawodowym czy rozwojem kariery skazanego nie prowadziły do sytuacji podważających społeczne poczucie sprawiedliwości, szczególnie w przypadku czynów skutkujących śmiercią innych osób?
-
Czy w świetle podnoszonych przez prokuraturę wątpliwości dotyczących opinii medycznych minister sprawiedliwości widzi potrzebę wprowadzenia dodatkowych gwarancji niezależności opiniowania w sprawach o odroczenie wykonania wieloletnich kar pozbawienia wolności, np. poprzez możliwość obligatoryjnego zasięgania opinii więcej niż jednego biegłego lub biegłych spoza danego okręgu w szczególnie kontrowersyjnych przypadkach?
-
Czy jako prokurator generalny zleci Pan analizę tej sprawy pod kątem wszystkich pozostających jeszcze w dyspozycji prokuratury przewidzianych prawem środków oraz podejmie Pan działania systemowe, które zagwarantują obywatelom, że status majątkowy, pozycja zawodowa rodziny ani środowisko, z którego pochodzi skazany, nie mogą w praktyce prowadzić do uprzywilejowania przy wykonywaniu prawomocnych kar pozbawienia wolności?
Społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości buduje się nie deklaracjami, lecz przekonaniem obywateli, że prawo jest rzeczywiście jednakowe dla wszystkich. Państwo nie może dopuszczać do sytuacji, w której rodziny ofiar przez kolejne lata obserwują osobę prawomocnie skazaną za czyn skutkujący śmiercią ich bliskich pozostającą na wolności, podczas gdy orzeczona kara więzienia pozostaje niewykonana.
Wymiar sprawiedliwości nie może sprawiać wrażenia systemu, w którym zwykły obywatel ponosi konsekwencje natychmiast, a osoba posiadająca odpowiednie możliwości finansowe i środowiskowe może przez kolejne lata skutecznie odsuwać moment rozpoczęcia kary.
Takie poczucie istnienia „równych i równiejszych” jest dla państwa prawa kompromitujące i wymaga zdecydowanej reakcji w granicach obowiązujących kompetencji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.