Przejdź do treści

Interpelacja nr 18803 · Sejm X kadencji

Interpelacja w sprawie pogłębiającego się kryzysu opłacalności produkcji rolnej w 2026 r., braku skutecznych działań Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz zagrożenia trwałą likwidacją rodzinnych gospodarstw rolnych

Autor: Anna Gembicka (PiS) i 1 inny poseł. Wpłynęło do Sejmu 22 lipca 2026. Adresat: minister rolnictwa i rozwoju wsi. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.

Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl

Adresat i termin odpowiedzi

Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.

Adresaci pisma, data doręczenia, termin i stan odpowiedzi na 30 września 2026
Adresat Doręczono Termin Stan
minister rolnictwa i rozwoju wsi 29 lipca 2026 19 sierpnia 2026 Odpowiedź 1 dzień przed terminem

Odpowiedzi

  1. Odpowiedź z 18 sierpnia 2026, podpis: Sekretarz stanu Małgorzata Gromadzka

    i18803-o1.pdf

Treść interpelacji

Szanowny Panie Ministrze,

2026 rok staje się dla tysięcy polskich gospodarstw rodzinnych kolejnym rokiem pracy poniżej kosztów produkcji. Rolnicy nie tracą dlatego, że produkują nieefektywnie, lecz dlatego, że ceny oferowane im za płody rolne, mleko i żywiec nie pokrywają nawet rzeczywistych kosztów wytworzenia.

Według Głównego Urzędu Statystycznego ceny skupu podstawowych produktów rolnych w maju 2026 r. były niższe aż o 16,2% niż rok wcześniej. Cena żywca wieprzowego spadła o 23,5%, mleka o 20%, żyta o 13,2%, pszenicy o 12,3%, ziemniaków o 9,5%, drobiu o 9,3%, a bydła o 6,9%.

Nie jest to krótkotrwała korekta cen, lecz głęboki kryzys dochodowy. Rolnik kupuje środki produkcji po cenach podniesionych przez kilka lat inflacji, kryzysu energetycznego i wysokich kosztów finansowania, a następnie sprzedaje swoje produkty po cenach coraz niższych.

Nawet po częściowym spadku cen nawozów pozostają one znacznie droższe niż przed kryzysem. Wysokie pozostają również ceny paliwa, energii elektrycznej, części zamiennych, usług rolniczych, materiału siewnego, środków ochrony roślin, pasz, usług weterynaryjnych, ubezpieczeń, dzierżaw i kredytów.

Skala kryzysu została szczegółowo pokazana w kalkulacjach Wielkopolskiej Izby Rolniczej z lipca 2026 r. Nie są to wyliczenia przypadkowego gospodarstwa ani organizacji protestacyjnej, lecz kalkulacje ustawowego samorządu rolniczego, który uwzględnia większość kosztów ponoszonych przez gospodarstwo, w tym amortyzację, koszty ogólnogospodarcze oraz pracę własną rolnika.

W kalkulacji uprawy jednego hektara pszenicy ozimej Wielkopolska Izba Rolnicza przyjęła plon w wysokości 7 ton z hektara.

Całkowity koszt uprawy wyniósł 7639,57 zł na hektar.

Na tę kwotę składały się między innymi:

  • materiał siewny – 621,90 zł,
  • nawożenie – 1975,32 zł,
  • ochrona roślin – 294,50 zł,
  • usługi rolnicze – 800,63 zł,
  • praca ciągnika – 1080,78 zł,
  • praca rolnika – 1099 zł,
  • koszty ogólnogospodarcze – 1421,08 zł.

Samo nawożenie stanowiło prawie 2 tys. zł z hektara. WIR przyjęła między innymi zastosowanie 3,5 dt saletry amonowej o wartości 755,34 zł, 3,5 dt Polifoski 6-20-30 o wartości 1026,24 zł oraz odpowiednią część kosztu wapnowania – 193,75 zł.

Koszt wyprodukowania jednej tony pszenicy wyniósł około 927,80 zł. Tymczasem przyjęta cena brutto sprzedaży wyniosła około 821 zł za tonę.

Oznacza to, że każda tona pszenicy była sprzedawana o ponad 100 zł poniżej pełnego kosztu produkcji.

WIR wykazała stratę około 747 zł z hektara, mimo przyjęcia dobrego plonu, doliczenia wartości słomy i uwzględnienia dopłaty bezpośredniej. Bez tych dodatkowych przychodów strata wynikająca z samej produkcji ziarna byłaby jeszcze wyższa.

Rolnik otrzymuje więc dopłatę nie po to, aby rozwijać gospodarstwo lub inwestować, lecz po to, aby częściowo pokryć stratę powstałą przy sprzedaży produktu poniżej kosztów jego wytworzenia.

Jeszcze gorsza sytuacja występuje w produkcji kukurydzy na ziarno.

WIR oszacowała całkowity koszt uprawy jednego hektara na 11 026,93 zł. Przy plonie 8 ton koszt wyprodukowania jednej tony wyniósł około 1315,60 zł.

Łączny przychód, razem z uwzględnioną dopłatą, wyniósł 7572,91 zł.

Oznacza to stratę przekraczającą 3450 zł z jednego hektara.

Jest to poziom straty, którego nie da się pokrywać przez kolejne sezony. Gospodarstwo posiadające 50 hektarów kukurydzy poniosłoby według takiej kalkulacji stratę przekraczającą 170 tys. zł.

Najbardziej dramatyczna sytuacja dotyczy produkcji trzody chlewnej.

Według kalkulacji Wielkopolskiej Izby Rolniczej z lipca 2026 r. sam zakup prosięcia wraz z uwzględnieniem ubytków naturalnych kosztował 274,03 zł na sztukę.

Koszt paszy wyniósł:

  • 251,55 zł przy zakupie zbóż,
  • 323,35 zł przy uwzględnieniu pełnych kosztów produkcji zbóż własnych.

Do tego dochodziły:

  • słoma – 19,02 zł,
  • woda – 7,53 zł,
  • obsługa weterynaryjna – 16 zł,
  • praca ciągnika – 36,88 zł,
  • praca człowieka – 125,60 zł.

Koszty bezpośrednie wyniosły:

  • 730,61 zł w wariancie z paszami kupowanymi,
  • 802,41 zł w wariancie z własnymi zbożami.

WIR doliczyła ponadto 111,79 zł kosztów ogólnogospodarczych, obejmujących między innymi amortyzację budynków inwentarskich i wyposażenia.

Pełny koszt wyprodukowania tucznika wyniósł:

  • 842,40 zł przy paszach kupowanych,
  • 914,20 zł przy zbożach własnych.

Przy masie sprzedaży 110 kg koszt wyprodukowania jednego kilograma żywca wyniósł odpowiednio:

  • 7,66 zł,
  • 8,31 zł.

Tymczasem przyjęta przez WIR cena sprzedaży brutto wyniosła jedynie 4,53 zł za kilogram.

Przychód ze sprzedaży jednego tucznika wyniósł 497,87 zł, a strata:

  • 344,53 zł na jednej sztuce w wariancie z paszą kupowaną,
  • 416,33 zł przy uwzględnieniu pełnych kosztów własnego zboża.

Oznacza to, że cena sprzedaży pokrywała tylko około połowy pełnych kosztów produkcji.

Modelowe gospodarstwo sprzedające 400 tuczników rocznie poniosłoby przy takich warunkach stratę od około 138 tys. do ponad 166 tys. zł rocznie.

Nie sposób nazwać tego działalnością gospodarczą. Jest to finansowanie produkcji żywności z oszczędności, kredytów, dopłat, majątku i nieodpłatnej pracy rolnika oraz jego rodziny.

Ministerstwo regularnie informuje o miliardach złotych przekazywanych rolnikom przez ARiMR. Takie komunikaty tworzą wrażenie, że rolnictwo otrzymuje ogromne wsparcie, które powinno zapewniać producentom wysokie dochody.

W rzeczywistości wypłacane w 2026 r. płatności dotyczą w dużej części kampanii za 2025 r. Są należnym elementem wspólnej polityki rolnej, a nie nową pomocą uruchomioną w odpowiedzi na załamanie opłacalności w 2026 r.

Kalkulacje WIR pokazują, że nawet po doliczeniu płatności produkcja pszenicy i kukurydzy nadal przynosi straty. Dopłata nie stanowi więc dodatkowego dochodu rolnika, lecz jest przejmowana przez nieopłacalny rynek, wysokie koszty środków produkcji oraz ceny skupu niższe od kosztów.

Najbardziej niepokojące jest to, że ministerstwo rolnictwa nie przedstawia żadnej spójnej strategii odbudowy opłacalności produkcji.

Nie publikuje regularnych kalkulacji pełnych kosztów wytwarzania podstawowych produktów rolnych. Nie pokazuje, jaka część ceny płaconej przez konsumenta trafia do rolnika. Nie przedstawia danych o marżach skupów, przetwórców i sieci handlowych. Nie proponuje skutecznego systemu ubezpieczenia dochodów ani automatycznych rekompensat uruchamianych w przypadku spadku cen poniżej kosztów produkcji.

Rolnicy otrzymują natomiast kolejne wymogi, kontrole, obowiązki ewidencyjne, normy środowiskowe i ograniczenia, bez zagwarantowania ekonomicznych warunków pozwalających je finansować.

Coraz więcej gospodarstw rezygnuje z produkcji zwierzęcej, ogranicza nawożenie, wstrzymuje inwestycje, odkłada remonty i zakup maszyn. Coraz mniej młodych ludzi widzi sens przejęcia gospodarstwa, które wymaga wielomilionowych nakładów, całodobowej pracy oraz przejęcia całego ryzyka cenowego i pogodowego, a nie daje perspektywy uzyskania stabilnego dochodu.

Państwo, które pozwala na likwidację własnej produkcji żywności, rezygnuje z części swojej suwerenności. Gospodarstw, stad hodowlanych, wiedzy i infrastruktury nie można odbudować w ciągu jednego sezonu ani jednej kadencji.

Oczekuję odpowiedzi opartej na aktualnych danych liczbowych, pełnych kalkulacjach kosztów oraz konkretnych działaniach ministerstwa.

Rolnicy nie potrzebują kolejnych komunikatów o miliardach złotych dopłat, które w praktyce są przeznaczane na pokrywanie strat. Potrzebują warunków, w których cena sprzedaży produktów pokrywa rzeczywiste koszty ich wytworzenia, wynagradza pracę rodziny rolniczej, pozwala odtwarzać majątek gospodarstwa i daje perspektywę jego przekazania następnemu pokoleniu.

Obecna polityka prowadzi w przeciwnym kierunku: do pracy poniżej kosztów, zadłużenia, rezygnacji z produkcji i stopniowej likwidacji polskich gospodarstw rodzinnych.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy ministerstwo potwierdza kalkulacje Wielkopolskiej Izby Rolniczej z lipca 2026 r., według których produkcja pszenicy przynosi stratę około 747 zł z hektara, kukurydzy ponad 3450 zł z hektara, a produkcja tucznika od około 345 do 416 zł straty na jednej sztuce?
  2. Jeżeli ministerstwo nie zgadza się z tymi kalkulacjami, jakie są aktualne ministerialne wyliczenia pełnych kosztów produkcji pszenicy, kukurydzy, rzepaku, mleka oraz żywca wieprzowego, wołowego i drobiowego, z uwzględnieniem amortyzacji, pracy własnej, energii, paliwa, kredytów i kosztów ogólnogospodarczych?
  3. Dlaczego ministerstwo nie publikuje co miesiąc oficjalnych kalkulacji pełnych kosztów produkcji i progów opłacalności dla najważniejszych produktów rolnych?
  4. Jakie konkretne działania podjęto w 2026 r. po stwierdzeniu przez GUS spadku cen skupu podstawowych produktów rolnych o 16,2% rok do roku?
  5. Jakie nadzwyczajne środki wypłacono rolnikom w 2026 r. wyłącznie z tytułu utraty dochodów spowodowanej spadkiem cen skupu, z wyłączeniem należnych płatności bezpośrednich i obszarowych za kampanię 2025 r.?
  6. Jak ministerstwo uzasadnia ekonomicznie sytuację, w której pełny koszt produkcji jednego kilograma żywca wieprzowego wynosi według WIR 7,66–8,31 zł, a cena sprzedaży brutto jedynie 4,53 zł?
  7. Jakie działania zostaną podjęte jeszcze w 2026 r., aby zahamować likwidację produkcji trzody chlewnej i przeciwdziałać sprzedaży żywca poniżej kosztów produkcji?
  8. Jaka część ceny detalicznej pieczywa, mąki, wieprzowiny, drobiu, wołowiny, mleka i produktów mlecznych trafiała do producenta rolnego w latach 2022–2026, a jaka pozostawała w skupie, przetwórstwie i handlu?
  9. Czy ministerstwo wystąpiło do UOKiK o przeprowadzenie kontroli marż oraz wykorzystywania przewagi kontraktowej przez zakłady skupowe, przetwórcze i sieci handlowe? Jeżeli tak, jakie były wyniki tych działań?
  10. Jakie były w pierwszym półroczu 2026 r. średnie ceny nawozów, paliwa, energii, pasz, materiału siewnego, środków ochrony roślin, usług rolniczych i części zamiennych w porównaniu z analogicznym okresem lat 2020–2025?
  11. Ilu rolników w 2026 r. utraciło płynność finansową, zalegało ze spłatą kredytów, składek, podatków, dzierżaw lub zobowiązań wobec dostawców środków produkcji?
  12. Ile gospodarstw ograniczyło albo zakończyło w 2026 r. produkcję trzody chlewnej, bydła mlecznego, bydła mięsnego i drobiu oraz jakie są prognozy ministerstwa do końca roku?
  13. Czy ministerstwo przygotowuje system stabilizacji dochodów rolniczych, który automatycznie uruchamiałby pomoc w przypadku spadku ceny produktu poniżej pełnego kosztu produkcji albo gwałtownego spadku marży gospodarstwa?
  14. Jaką realną perspektywę ekonomiczną ministerstwo przedstawia dziś młodemu człowiekowi rozważającemu przejęcie gospodarstwa, skoro oficjalny samorząd rolniczy wykazuje straty na produkcji podstawowych zbóż oraz ponad 400 zł straty na jednym tuczniku?

Podpisani posłowie

  1. Anna Gembicka (PiS)
  2. Jarosław Sachajko (Demokracja)

Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.

Po każdym posiedzeniu Sejmu jedna wiadomość o nowych głosowaniach. Zapisz się.

  • Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
  • Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
  • Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
  • Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
  • Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
  • Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.

Nasze wyliczenia, wykresy i karty: CC BY 4.0 (otwiera nową kartę). Rejestr Sejmu to informacja publiczna. Jak cytować.