Przejdź do treści

Interpelacja nr 18173 · Sejm X kadencji

Interpelacja w sprawie ryzyka stworzenia administracyjnej pułapki na rolników pod pozorem abolicyjnej legalizacji studni i urządzeń wodnych oraz potrzeby zasadniczej zmiany Prawa wodnego w zakresie korzystania z wód gruntowych na gruntach rolnych

Autor: Jarosław Sachajko (Demokracja). Wpłynęło do Sejmu 30 czerwca 2026. Adresat: minister infrastruktury. Bez odpowiedzi, 65 dni po terminie, stan na 30 września 2026.

Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl

Adresat i termin odpowiedzi

Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.

Adresaci pisma, data doręczenia, termin i stan odpowiedzi na 30 września 2026
Adresat Doręczono Termin Stan
minister infrastruktury 6 lipca 2026 27 lipca 2026 Bez odpowiedzi, 65 dni po terminie

Odpowiedzi

  1. Przedłużenie terminu z 30 lipca 2026, podpis: podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury - Przemysław Koperski

    Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.

Treść interpelacji

Szanowny Panie Ministrze,

do mojego biura docierają liczne głosy rolników zaniepokojonych kierunkiem zmian dotyczących legalizacji istniejących studni oraz innych urządzeń wodnych wykorzystywanych w gospodarstwach rolnych. Przedstawia się je jako rozwiązanie abolicyjne, łagodzące skutki wcześniejszych zaniedbań i umożliwiające uporządkowanie stanu prawnego. W praktyce jednak istnieje poważne ryzyko, że nie będzie to realna pomoc dla rolników, lecz mechanizm wciągający ich w kosztowny i kontrolny system administracyjny.

Rolnikom mówi się: zgłoście istniejące studnie, zalegalizujcie urządzenia, a państwo odstąpi od opłaty legalizacyjnej albo sankcji. Nie mówi się jednak dostatecznie jasno, że legalizacja nadal może oznaczać konieczność przygotowania dokumentacji, operatów wodnoprawnych, map, opinii, badań, ocen technicznych, postępowań administracyjnych i ponoszenia kosztów obsługi specjalistycznej. Tym samym państwo nie znosi realnej bariery biurokratycznej. Państwo co najwyżej rezygnuje z części opłaty, a w zamian uzyskuje ewidencję studni, urządzeń wodnych, źródeł poboru i potencjalnych użytkowników wód.

To rodzi zasadnicze pytanie: czy nie powstaje baza danych, która w kolejnych latach stanie się podstawą do wprowadzenia obowiązkowych liczników, nowych limitów poboru, opłat abonamentowych, opłat za wodę wykorzystywaną w gospodarstwach rolnych, kontroli oraz decyzji ograniczających produkcję rolną?

Problem ma charakter systemowy. Obecne Prawo wodne traktuje wodę gruntową jako zasób w wysokim stopniu oderwany od prawa właściciela gruntu. Rolnik, który posiada ziemię, płaci podatki, ponosi ryzyko produkcji i odpowiada za stan gleby, nie jest traktowany jako naturalny gospodarz zasobu wodnego znajdującego się pod jego gruntem. W praktyce jest traktowany jak petent, który ma prosić administrację o zgodę na korzystanie z wody potrzebnej do produkcji żywności.

Ten model wymaga poważnej rewizji. Nie chodzi o brak ochrony wód. Woda jest zasobem strategicznym i musi być chroniona przed zanieczyszczeniem oraz rabunkową eksploatacją. Jednak nie da się skutecznie chronić wody przeciwko rolnikom. Trzeba ją chronić razem z rolnikami. Rolnik powinien być partnerem państwa, a nie podejrzanym podmiotem, którego należy przede wszystkim ewidencjonować, limitować i kontrolować.

Szczególnie istotne jest pytanie historyczno-prawne: dlaczego woda w studni, rowie i w gruncie rolnika przestała być traktowana jako zasób ściśle związany z własnością gruntu? Wcześniejsze rozwiązania prawne wyraźniej łączyły wody w studniach i rowach z właścicielem gruntu. Dzisiejszy model przesuwa punkt ciężkości w stronę państwowego władztwa, zgód administracyjnych i reglamentacji. Rząd powinien jasno wyjaśnić, kiedy dokonano tej zmiany, z jakich powodów, jakie były skutki dla gospodarstw rolnych i czy obecnie nie należy dokonać korekty tego modelu.

Obecny limit zwykłego korzystania z wód, czyli 5 m³ średniorocznie na dobę, jest oderwany od realiów produkcji rolniczej. Daje to 1825 m³ rocznie. Tymczasem jedno solidne podlanie hektara warzyw, sadu czy upraw specjalistycznych może wymagać setek metrów sześciennych wody, a sezonowe potrzeby mogą sięgać kilku tysięcy metrów sześciennych na hektar. Limit, który w przepisie wygląda niewinnie, dla wielu gospodarstw jest ilością symboliczną. Nie zabezpiecza produkcji żywności, lecz w praktyce administracyjnie ją reglamentuje.

Jeszcze poważniejszy problem polega na tym, że debata publiczna koncentruje się na legalizacji studni, podczas gdy zasadniczym problemem polskiego rolnictwa jest szybki odpływ wody z krajobrazu. Woda ucieka z pól, rowów, dolin rzecznych, terenów zmeliorowanych i obszarów górskich. Niszczeją lokalne systemy melioracyjne, brakuje zastawek, rowów, przepustów, odtworzonej dokumentacji, konserwacji i współdziałania między Wodami Polskimi, spółkami wodnymi, rolnikami i samorządami. Państwo zamiast zacząć od retencji i odbudowy lokalnego zarządzania wodą, zaczyna od legalizacji i ewidencjonowania studni.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Dlaczego w obecnym systemie prawnym woda gruntowa znajdująca się pod gruntem rolnika nie jest traktowana jako zasób związany z własnością tego gruntu, lecz jako zasób objęty dominującym władztwem państwa?
  2. Kiedy dokładnie, w jakich aktach prawnych i z jakim uzasadnieniem nastąpiło odejście od wcześniejszego modelu, w którym wody w studniach i rowach były wyraźnie powiązane z własnością gruntu?
  3. Czy Ministerstwo Infrastruktury przeprowadziło analizę skutków tej zmiany dla gospodarstw rolnych, zwłaszcza dla gospodarstw sadowniczych, warzywniczych, ogrodniczych i hodowlanych?
  4. Czy rząd rozważa przywrócenie szerszego związku między prawem właściciela gruntu a korzystaniem z wód gruntowych znajdujących się pod tym gruntem, przy zachowaniu ochrony przed zanieczyszczeniem i nadmierną eksploatacją?
  5. Czy Ministerstwo Infrastruktury może jednoznacznie zagwarantować, że abolicyjna legalizacja studni i urządzeń wodnych nie będzie w przyszłości podstawą do wprowadzenia nowych opłat, liczników, limitów, opłat abonamentowych lub sankcji wobec rolników?
  6. Jakie dokładnie dane będą gromadzone w ramach legalizacji studni i urządzeń wodnych, kto będzie administratorem tych danych, kto będzie miał do nich dostęp i w jakich celach dane będą wykorzystywane?
  7. Czy legalizacja będzie wymagała od rolnika przygotowania operatu wodnoprawnego, map, badań, dokumentacji hydrogeologicznej, opinii technicznych lub innych materiałów? Proszę o wskazanie pełnego katalogu dokumentów.
  8. Czy ministerstwo oszacowało przeciętny koszt legalizacji jednej studni lub urządzenia wodnego dla rolnika, z podziałem na studnie płytkie, studnie głębinowe, ujęcia służące do nawodnień i urządzenia melioracyjne?
  9. Ilu studni i urządzeń wodnych w gospodarstwach rolnych może dotyczyć projektowana abolicja i jaki odsetek może dotyczyć ujęć o głębokości do 30 m, ale z poborem przekraczającym 5 m³ średniorocznie na dobę?
  10. Czy Ministerstwo Infrastruktury uważa, że limit 5 m³ średniorocznie na dobę odpowiada realiom produkcji rolnej? Jeżeli tak, proszę wskazać, dla jakiego typu gospodarstw i jakiej powierzchni upraw limit ten ma być wystarczający.
  11. Czy rząd planuje podniesienie limitu zwykłego korzystania z wód dla gospodarstw rolnych, szczególnie w przypadku produkcji sadowniczej, warzywniczej, ogrodniczej i paszowej?
  12. Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie odrębnej kategorii „rolniczego korzystania z wód gruntowych na potrzeby własnego gospodarstwa“, która byłaby mniej restrykcyjna niż obecne szczególne korzystanie z wód?
  13. Dlaczego rząd koncentruje się na ewidencjonowaniu i legalizowaniu studni, zamiast w pierwszej kolejności przedstawić program odbudowy lokalnych systemów zatrzymywania wody w krajobrazie rolniczym?
  14. Jak Ministerstwo Infrastruktury ocenia stan współpracy PGW Wody Polskie ze spółkami wodnymi, rolnikami i samorządami w zakresie piętrzenia, retencjonowania i rozrządu wody na obszarach rolniczych?
  15. Czy rząd przygotuje systemową nowelizację Prawa wodnego, która odejdzie od filozofii samej kontroli, ewidencji i reglamentacji na rzecz realnego gospodarowania wodą wspólnie z rolnikami, spółkami wodnymi i lokalnymi partnerstwami wodnymi?
  16. Czy ministerstwo zagwarantuje, że rolnik, który zgłosi istniejącą studnię, nie zostanie po legalizacji automatycznie objęty dodatkowymi obowiązkami pomiarowymi, sprawozdawczymi, opłatami lub decyzjami ograniczającymi pobór wody bez jasnych, ustawowych i proporcjonalnych przesłanek?
  17. Czy rząd jest gotów przyjąć zasadę, że korzystanie z wody gruntowej na potrzeby własnego gospodarstwa rolnego, w racjonalnych granicach odpowiadających realiom produkcji, powinno być traktowane jako podstawowe prawo gospodarza, a nie jako wyjątek od administracyjnego zakazu?
  18. Czy Ministerstwo Infrastruktury przedstawi analizę porównawczą: ile wody realnie pobierają indywidualne studnie rolnicze, a ile wody Polska traci wskutek szybkiego odpływu, zaniedbań melioracyjnych, braku piętrzenia i braku lokalnej retencji?

Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.

Po każdym posiedzeniu Sejmu jedna wiadomość o nowych głosowaniach. Zapisz się.

  • Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
  • Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
  • Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
  • Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
  • Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
  • Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.

Nasze wyliczenia, wykresy i karty: CC BY 4.0 (otwiera nową kartę). Rejestr Sejmu to informacja publiczna. Jak cytować.