Interpelacja nr 17752 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie dalszego procedowania decyzji środowiskowej dotyczącej reaktywacji i rozwoju całorocznego Ośrodka Turystycznego Wierchomla-Muszyna w Szczawniku
Autor: Andrzej Adamczyk (PiS) i 4 innych posłów. Wpłynęło do Sejmu 12 czerwca 2026. Adresat: minister klimatu i środowiska. Odpowiedź 1 dzień po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister klimatu i środowiska | 23 czerwca 2026 | 14 lipca 2026 | Odpowiedź 1 dzień po terminie |
Odpowiedzi
-
Przedłużenie terminu z 10 lipca 2026, podpis: podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska - Mikołaj Dorożała
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Odpowiedź z 15 lipca 2026, podpis: Podsekretarz stanu Mikołaj Dorożała
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
w nawiązaniu do odpowiedzi udzielonej na moją interpelację nr 11235 dotyczącą procedury wydania decyzji środowiskowej dla reaktywacji stacji narciarskiej w Szczawniku zmuszony jestem ponownie zwrócić się do Pani Minister w tej sprawie.
Otrzymana odpowiedź nie rozwiewa zasadniczych wątpliwości, które od wielu miesięcy podnoszą mieszkańcy, samorząd, lokalni przedsiębiorcy oraz osoby żywo zainteresowane rozwojem gminy Muszyna. Przeciwnie – jej treść potwierdza, że w sprawie tej doszło do przyjęcia błędnej logiki procedowania, w której ochrona środowiska została potraktowana nie jako element racjonalnego i zrównoważonego rozwoju, lecz jako argument prowadzący w praktyce do blokowania inwestycji o kluczowym znaczeniu dla regionu.
Należy stanowczo podkreślić, że planowane przedsięwzięcie nie dotyczy budowy zupełnie nowej infrastruktury w dziewiczym, nietkniętym działalnością człowieka terenie. Chodzi o reaktywację i rozwój istniejącego wcześniej ośrodka turystycznego, funkcjonującego przez wiele lat i wpisanego w gospodarczą oraz społeczną rzeczywistość tej części Beskidu Sądeckiego. Pomijanie tego faktu lub traktowanie terenu tak, jakby był on obszarem całkowicie wolnym od wcześniejszej działalności turystycznej, prowadzi do wypaczenia rzeczywistego obrazu sprawy.
W odpowiedzi ministerstwa wskazano, że teren inwestycji jest obszarem cennym przyrodniczo, związanym m.in. z Popradzkim Parkiem Krajobrazowym, obszarem Natura 2000 Ostoja Popradzka oraz występowaniem dużych drapieżników, takich jak wilk i ryś. Nie negując potrzeby ochrony przyrody, należy jednak zauważyć, że obecność form ochrony przyrody nie może automatycznie oznaczać faktycznego zakazu rozwoju odpowiedzialnej infrastruktury turystycznej. Obowiązkiem organów państwa powinno być poszukiwanie rozwiązań równoważących ochronę środowiska z interesem społecznym, gospodarczym i rozwojowym lokalnej wspólnoty, a nie sprowadzanie całego postępowania do wyliczania potencjalnych przeszkód.
Szczególnie niepokojące jest uzasadnianie negatywnego podejścia do inwestycji argumentem, że w okresie niefunkcjonowania ośrodka zwierzęta mogły zacząć intensywniej wykorzystywać ten teren. Przyjęcie takiej logiki oznaczałoby, że każda czasowo nieczynna infrastruktura turystyczna, rekreacyjna lub gospodarcza może po kilku latach zostać uznana za obszar, którego ponowne uruchomienie jest problematyczne z powodu zmiany sposobu użytkowania terenu przez zwierzęta. Jest to podejście skrajnie niebezpieczne dla wielu gmin górskich i turystycznych w Polsce.
Nie można akceptować sytuacji, w której wieloletnia przerwa w funkcjonowaniu ośrodka staje się de facto argumentem przeciwko jego reaktywacji. Taka interpretacja prowadziłaby do paraliżu inwestycyjnego i zniechęcała inwestorów do podejmowania działań w miejscach, gdzie infrastruktura już istniała, lecz wymagała modernizacji, odtworzenia lub dostosowania do współczesnych standardów.
W odpowiedzi wskazano również, że raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko wymagał licznych uzupełnień, a RDOŚ miał prawo wyznaczać nowe terminy załatwienia sprawy. Sama formalna możliwość przedłużania postępowania nie oznacza jednak, że sposób prowadzenia sprawy był prawidłowy z punktu widzenia interesu obywateli, samorządu i inwestora. Legalizm działania administracji nie może być rozumiany wyłącznie jako formalne mieszczenie się w procedurach. Organy administracji publicznej powinny prowadzić postępowania sprawnie, proporcjonalnie, przewidywalnie i w sposób budujący zaufanie obywateli do państwa.
W tej sprawie takiego zaufania zabrakło. Lokalna społeczność ma prawo odbierać działania organów środowiskowych jako nadmiernie restrykcyjne, nieproporcjonalne i oderwane od realiów życia w gminie uzdrowiskowo-turystycznej. Muszyna i okoliczne miejscowości nie posiadają szerokiego katalogu alternatywnych źródeł rozwoju. Turystyka, rekreacja, usługi towarzyszące oraz lecznictwo uzdrowiskowe stanowią podstawę lokalnej gospodarki. Blokowanie lub przewlekłe utrudnianie inwestycji na tym obszarze uderza nie tylko w inwestora, ale przede wszystkim w mieszkańców, przedsiębiorców, miejsca pracy i dochody samorządu.
Niezrozumiałe jest również to, że w odpowiedzi ministerstwa przeciwstawiono turystykę opartą na infrastrukturze turystyce nastawionej na ciszę, spokój i kontakt z przyrodą. Są to modele, które mogą i powinny współistnieć. Nowoczesny rozwój turystyczny nie musi oznaczać degradacji środowiska. Przeciwnie – dobrze zaplanowana inwestycja, poddana racjonalnym rygorom środowiskowym, może porządkować ruch turystyczny, ograniczać presję rozproszoną i tworzyć warunki do bardziej kontrolowanego korzystania z terenów atrakcyjnych przyrodniczo.
W mojej ocenie dotychczasowy sposób procedowania tej sprawy pokazuje szerszy problem: administracja środowiskowa zbyt często koncentruje się na blokowaniu lub maksymalnym komplikowaniu inwestycji, zamiast wskazywać realne, wykonalne i proporcjonalne warunki ich realizacji. Tymczasem zadaniem państwa powinno być wspieranie odpowiedzialnych inwestycji, szczególnie w regionach, które z przyczyn geograficznych, przyrodniczych i gospodarczych mają ograniczone możliwości rozwojowe.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy ministerstwo podtrzymuje stanowisko, że dotychczasowe procedowanie sprawy przez organy środowiskowe było prawidłowe, mimo poważnych zastrzeżeń zgłaszanych przez samorząd, mieszkańców, przedsiębiorców i inwestora?
- Czy ministerstwo dostrzega ryzyko, że przyjęta w tej sprawie interpretacja może prowadzić do faktycznego blokowania reaktywacji dawnych ośrodków turystycznych tylko dlatego, że przez kilka lat nie funkcjonowały, a teren został w tym czasie ponownie wykorzystany przez zwierzęta?
- Czy ministerstwo uważa, że sama obecność obszaru Natura 2000, parku krajobrazowego lub siedlisk cennych gatunków powinna prowadzić do odmowy realizacji inwestycji, czy też do określenia racjonalnych, proporcjonalnych i możliwych do spełnienia warunków jej prowadzenia?
- Jakie konkretne działania może podjąć ministerstwo, aby w podobnych sprawach organy środowiskowe nie ograniczały się do wskazywania przeszkód, lecz aktywnie poszukiwały rozwiązań umożliwiających pogodzenie ochrony przyrody z rozwojem lokalnym?
- Czy ministerstwo przeanalizuje ponownie sprawę Szczawnika pod kątem proporcjonalności działań organów środowiskowych oraz wpływu przedłużającego się postępowania na interes społeczny, gospodarczy i samorządowy gminy Muszyna?
- Czy ministerstwo zamierza wypracować wytyczne dla organów ochrony środowiska dotyczące procedowania inwestycji polegających na reaktywacji istniejącej wcześniej infrastruktury turystycznej, tak aby nie były one traktowane tak samo jak inwestycje realizowane od podstaw na terenach całkowicie niezagospodarowanych?
- Czy ministerstwo dostrzega potrzebę wzmocnienia zasady proporcjonalności w postępowaniach środowiskowych, zwłaszcza w odniesieniu do gmin górskich, uzdrowiskowych i turystycznych, których rozwój w naturalny sposób opiera się na usługach turystycznych i rekreacyjnych?
- Czy ministerstwo zamierza przeprowadzić dodatkową kontrolę lub analizę akt sprawy w celu ustalenia, czy wezwania do uzupełnień, przedłużanie terminów oraz ostateczne stanowisko organu były rzeczywiście konieczne i proporcjonalne do charakteru planowanej inwestycji?
- Czy ministerstwo podziela pogląd, że interes publiczny obejmuje nie tylko ochronę przyrody, ale również rozwój lokalny, miejsca pracy, bezpieczeństwo ekonomiczne mieszkańców oraz stabilność dochodów samorządu?
- Jakie działania zamierza podjąć ministerstwo, aby mieszkańcy i przedsiębiorcy z gmin takich jak Muszyna nie mieli poczucia, że państwo zamiast wspierać odpowiedzialny rozwój, staje się barierą dla inwestycji oczekiwanych przez lokalną społeczność?
Podpisani posłowie
- Andrzej Adamczyk (PiS)
- Rafał Bochenek (PiS)
- Mariusz Krystian (PiS)
- Władysław Kurowski (PiS)
- Patryk Wicher (PiS)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.