Interpelacja nr 17507 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie działań prokuratury w związku z zawiadomieniami składanymi przez organizacje antyaborcyjne
Autor: Franciszek Sterczewski (KO). Wpłynęło do Sejmu 1 czerwca 2026. Adresat: minister sprawiedliwości. Bez odpowiedzi, 86 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister sprawiedliwości | 15 czerwca 2026 | 6 lipca 2026 | Bez odpowiedzi, 86 dni po terminie |
Odpowiedzi
Rejestr nie ma jeszcze pod tym pismem ani odpowiedzi, ani przedłużenia terminu.
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze,
lata rządów Prawa i Sprawiedliwości nauczyły nas boleśnie, że wywoływanie efektu mrożącego wśród lekarzy kończy się utratą życia i zdrowia przez ich pacjentki. A jednak nadal skrajne, prawicowe organizacje usiłują zastraszać postępujących zgodnie z prawem medyków. Szokujące jest jednak przede wszystkim, że bierze w tym udział prokuratura, wszczynając postępowania w sprawach z zawiadomień przeciwników prawa do aborcji.
Od czasu „wyroku” „TK” z 22 października 2020 r. trwa spór co do prawnej dopuszczalności przerwania ciąży w związku z wadami płodu. Jednak bezsprzecznie nadal legalna jest aborcja w przypadkach, gdy ciąża jest efektem czynu zabronionego oraz gdy zagrożone jest życie lub zdrowie ciężarnej. Samo Ministerstwo Zdrowia wydało w 2024 r. wytyczne dla lekarzy potwierdzające, że zagrożenie zdrowia psychicznego, a nie tylko fizycznego, jest przesłanką do legalnego przerwania ciąży. Nie musi być to także bezpośrednie zagrożenie życia. Nie ma więc żadnych podstaw, by próbować pociągnąć do odpowiedzialności karnej lekarzy korzystających z tej możliwości pomocy pacjentkom. Co więcej, tworzenie atmosfery niepewności co do prawa szkodzi ich zdrowiu i życiu.
Dlatego z tak wielkim niepokojem przyjąłem informację o tym, że 14 stycznia 2026 r. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa, działając na podstawie grudniowego zawiadomienia złożonego przez fundację Kai Godek, wystosowała do władz szpitala pismo. Domaga się w nim przekazania dokumentacji pacjentek, których ciąże zostały przerwane w szpitalu im. św. Wojciecha prowadzonym przez COPERNICUS Podmiot Leczniczy sp. z o.o. Nie jest to spowodowane żadnymi wiarygodnymi informacjami o potencjalnych czynach zabronionych, ale wszczętą przez Fundację Życie i Rodzina kampanią wymierzoną w lekarzy wykonujących legalne aborcje. Przy tym szpital św. Wojciecha nie jest wcale ośrodkiem z największą liczbą przeprowadzonych aborcji w kraju. To jednak właśnie on mierzy się w ostatnich tygodniach z nasiloną agresją ze strony organizacji antyaborcyjnych. Jak informuje tamtejszy kierownik Oddziału Położniczo-Ginekologicznego, „(...) od miesiąca i ja, i dyrekcja, i zarząd nie jesteśmy w stanie robić nic innego niż chronienie pacjentek przed agresją ze strony aktywistów. Ich manifestacje odbywają się na terenie szpitala. Niejednokrotnie nie jesteśmy w stanie tych ludzi wyrzucić z prywatnego terenu placówki”.
Fundacja FEDERA dodaje, że przepisy nie nakładają na prokuratorów obowiązku wszczynania jakichkolwiek postępowań na wniosek organizacji antyaborcyjnych: „W przypadku Gdańska była to autonomiczna decyzja tej konkretnej prokuratury. (...) Takie działania mogą wywoływać efekt mrożący. Jeżeli prokuratura, w sytuacji gdy szpital świadczy legalną, zgodną z wiedzą medyczną pomoc, a więc nie ma żadnych podstaw do wszczęcia postępowania, zaczyna przepytywać personel czy żądać dokumentacji medycznej, to lekarze zaczynają się bać. Tak nie powinno być”. Ochrona prywatności pacjentek, szczególnie w tak wrażliwym momencie, musi być priorytetem. Zaskakujące jest także samo działanie prokuratury – wszczynanie postępowań ze względu na zawiadomienia skrajnych organizacji należą do rzadkości. Na blisko 600 przebadanych spraw, tylko 40 było zapoczątkowanych przez zawiadomienia organizacji skrajnych.
W związku z powyższym zwracam się do ministerstwa z następującymi pytaniami:
1. Jakie jest stanowisko ministerstwa wobec tego typu spraw?
2. Czy są wytyczne dla prokuratorów, które wskazują, jak powinni oni postępować w przypadku zawiadomień składanych przez organizacje antyaborcyjne?
3. Jakie działania ministerstwo podejmuje, by chronić prawa pacjentek, których dotyczą takie zawiadomienia?
4. Jakie inne działania ministerstwo podejmuje, by uniknąć wszczynania przez prokuraturę postępowań z zawiadomień motywowanych mizoginią i negacją prawa do aborcji?
Z poważaniem
Franciszek Sterczewski
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.