Interpelacja nr 17500 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie usunięcia barier prawnych i finansowych dla inwestycji w mikroretencję na zurbanizowanych terenach kolejowych i poprzemysłowych
Autor: Piotr Górnikiewicz (Polska2050). Wpłynęło do Sejmu 1 czerwca 2026. Adresat: minister klimatu i środowiska. Odpowiedź 11 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister klimatu i środowiska | 15 czerwca 2026 | 6 lipca 2026 | Odpowiedź 11 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 17 lipca 2026, podpis: Sekretarz stanu Urszula Zielińska
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister!
Jednym z najpoważniejszych wyzwań w adaptacji polskich miast do zmian klimatu jest zjawisko tzw. betonozy technicznej – skrajnego uszczelnienia gruntów na terenach kolejowych (stacje rozrządowe, bocznice) oraz poprzemysłowych. Obszary te, z uwagi na swoją specyfikę i historię, charakteryzują się minimalnym wskaźnikiem powierzchni biologicznie czynnej, co w okresie nawalnych deszczów drastycznie obciąża miejskie systemy kanalizacji burzowej, prowadząc do podtopień.
Doskonałym przykładem tego zjawiska jest miasto Tarnów – ważny węzeł kolejowy i ośrodek przemysłowy. Ogromne, zabetonowane przestrzenie należące do spółek PKP SA oraz tereny poprzemysłowe generują potężne spływy powierzchniowe, które nie podlegają infiltracji do gruntu, pogłębiając zjawisko miejskiej wyspy ciepła i lokalnych susz.
Bariery dla rozwiązań opartych na naturze, takich jak ogrody deszczowe, niecki retencyjne czy przepuszczalne nawierzchnie na tych terenach, są dwojakiego rodzaju:
- Własnościowo-prawne: Tereny te są często własnością Skarbu Państwa w użytkowaniu wieczystym spółek państwowych. Samorządy nie mają narzędzi, by wymusić na tych podmiotach inwestycje w tzw. błękitno-zieloną infrastrukturę, a same nie mogą inwestować na nieswoim gruncie.
- Finansowe: Obecny system zachęt w ustawie Prawo wodne (tzw. podatek od deszczu – opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej z art. 269) jest dziurawy, a dla wielu wielkoobszarowych podmiotów koszty opłat są wliczane w koszty operacyjne, zamiast stymulować realną transformację infrastruktury. Ponadto brak jest celowych programów z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dedykowanych wyłącznie „trudnej” retencji przytorowej i poprzemysłowej.
Biorąc pod uwagę konieczność implementacji tzw. ramowej dyrektywy wodnej i pilną potrzebę retencjonowania wód opadowych w miastach średniej wielkości, proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje nowelizację ustawy Prawo wodne, aby faktycznie motywować właścicieli i zarządców uszczelnionych terenów kolejowych i poprzemysłowych do inwestycji w mikroretencję rozsączającą (rozszczelnianie powierzchni)?
- Czy resort, w koordynacji z Ministerstwem Infrastruktury, uruchomi odrębny, dedykowany program dotacyjny w NFOŚiGW, skierowany do zarządców infrastruktury kolejowej (np. PKP PLK) oraz samorządów (w formie montaży finansowych), na budowę systemów błękitno-zielonej infrastruktury w miastach takich jak Tarnów?
- Jakie mechanizmy prawne planuje wprowadzić ministerstwo (w tym we współpracy z Ministerstwem Infrastruktury), aby zobligować podmioty z grupy PKP do ścisłej współpracy z samorządami w zakresie adaptacji infrastruktury do zmian klimatu, w szczególności poprzez udostępnianie gruntów na potrzeby miejskich projektów retencyjnych??
- Czy trwają prace nad wytycznymi w zakresie Prawa budowlanego, które przy modernizacji infrastruktury technicznej (np. rewitalizacji bocznic, placów ładunkowych) wprowadzą obligatoryjny, wysoki odsetek powierzchni biologicznie czynnej lub obowiązek retencjonowania określonego procentu opadu w miejscu jego powstania?
Z wyrazami szacunku
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.