Interpelacja nr 16723 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie skandalicznego zniszczenia wyścigowego Toru Poznań decyzją administracyjną
Autor: Grzegorz Puda (RozwojPlus) i 1 inny poseł. Wpłynęło do Sejmu 20 kwietnia 2026. Adresat: minister klimatu i środowiska. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister klimatu i środowiska | 22 kwietnia 2026 | 13 maja 2026 | Odpowiedź 13 dni przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 30 kwietnia 2026, podpis: Podsekretarz stanu Anita Sowińska
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
decyzja o zamknięciu jedynego w Polsce toru z licencją na organizację wyścigów samochodowych i motocyklowych Tor Poznań nie jest „kontrowersyjna” ani „dyskusyjna”. Jest skandaliczna, szkodliwa i kompromitująca dla państwa polskiego.
Pod pretekstem walki z hałasem doprowadzono do sytuacji, w której państwo własnymi rękami niszczy jedyną profesjonalną infrastrukturę motorsportową w kraju. To nie jest ochrona środowiska – to jest urzędniczy absurd w najczystszej postaci.
Wprowadzono normy, których spełnienie przez tor wyścigowy jest fizycznie niemożliwe. Oznacza to jedno: albo ktoś nie rozumie, czym jest tor wyścigowy, albo podjęto świadomą decyzję o jego likwidacji.
Efektem tego jest, że Polska cofa się cywilizacyjnie, a państwo działa przeciwko własnym obywatelom.
Zamknięcie Toru Poznań to cios w bezpieczeństwo publiczne – likwidacja miejsca, gdzie szkolą się kierowcy i służby, dewastacja polskiego sportu motorowego, straty gospodarcze i utrata miejsc pracy oraz sygnał dla młodych ludzi: rozwijajcie pasje… ale nie w Polsce.
To jest dokładnie ten model państwa, który zamiast rozwiązywać problemy – likwiduje wszystko, co nie mieści się w urzędniczych tabelkach.
W związku z powyższym nie oczekuję ogólników, lecz konkretnych odpowiedzi:
- Kto personalnie podjął decyzję prowadzącą do zamknięcia Toru Poznań?
- Czy ministerstwo przyznaje, że zastosowane normy oznaczają w praktyce zakaz istnienia torów wyścigowych w Polsce?
- Czy była to świadoma decyzja o likwidacji tej infrastruktury, czy efekt rażącej niekompetencji?
- Czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska analizowało skutki społeczne i gospodarcze zamknięcia Toru Poznań?
- Dlaczego zignorowano głos środowiska motorsportowego, w tym Polskiego Związku Motorowego?
- Jakie działania zamierza podjąć rząd, aby przywrócić funkcjonowanie jedynego licencjonowanego toru wyścigowego w Polsce?
- Czy ktokolwiek w ministerstwie bierze odpowiedzialność za pogorszenie bezpieczeństwa na drogach, które będzie bezpośrednim skutkiem tej decyzji?
- Czy decyzja GIOŚ była konsultowana z Ministerstwem Sportu i Turystyki oraz służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo ruchu drogowego?
- Jak rząd zamierza zabezpieczyć ciągłość szkoleń służb (np. Policji), które odbywały się na tym obiekcie?
- Jak rząd zamierza zrekompensować straty poniesione przez organizatorów, przedsiębiorców oraz uczestników wydarzeń?
- Czy planowane są natychmiastowe zmiany przepisów, czy też rząd zamierza biernie przyglądać się likwidacji całej dyscypliny sportu?
Tor Poznań działa od 1977 roku i powstał na terenie, który wówczas był niezabudowany. To nie tor znalazł się przy mieszkańcach - to zabudowę dopuszczono w jego sąsiedztwie, a działki sprzedawano ze świadomością istnienia obiektu generującego hałas. Mimo to, dziś konsekwencje błędnych decyzji urbanistycznych przerzuca się na tor i jego użytkowników, zamiast na osoby odpowiedzialne za dopuszczenie zabudowy w tym miejscu. Dodatkowo decyzją władz miasta z 2009 roku na dwóch ulicach wprowadzono limit 50 dB, podczas gdy w pozostałej okolicy obowiązuje 55 dB. Ten arbitralny próg jest w praktyce niemożliwy do spełnienia – nie osiągają go nawet drogi publiczne. W efekcie zastosowano przepisy, które nie regulują działalności toru, lecz prowadzą do jego faktycznej likwidacji.
Na zakończenie należy powiedzieć jasno: jeżeli ta decyzja nie zostanie cofnięta, będzie ona symbolem państwa, które nie tylko nie wspiera rozwoju, ale aktywnie go niszczy.
To nie jest błąd. To jest systemowa porażka państwa i dowód jego bezradności wobec własnych regulacji.
Oczekuję natychmiastowych działań, a nie kolejnych urzędniczych wymówek.
Podpisani posłowie
- Grzegorz Puda (RozwojPlus)
- Rafał Weber (PiS)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.