Interpelacja nr 15753 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie systemowych nadużyć w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU) prowadzonym przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie VI Wydział Cywilny oraz konieczności zbadania zgodności tych praktyk z prawem Unii Europejskiej
Autor: Marta Stożek (Razem). Wpłynęło do Sejmu 3 marca 2026. Adresat: minister sprawiedliwości. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister sprawiedliwości | 10 marca 2026 | 31 marca 2026 | Odpowiedź w dniu terminu |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 31 marca 2026, podpis: Sekretarz stanu Arkadiusz Myrcha
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze!
Elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) zostało wprowadzone jako rozwiązanie usprawniające pracę sądów i mające przyspieszyć rozpoznawanie spraw o zapłatę. Jednak w praktyce przekształciło się w narzędzie, które masowo wykorzystują fundusze sekurytyzacyjne i firmy windykacyjne, traktując je jako łatwą ścieżkę do uzyskania tytułu wykonawczego – nawet w sprawach spornych i obarczonych wadami prawnymi.
Zarzuty obywateli wobec funkcjonowania e-sądu są powtarzalne i jednoznaczne:
- sąd nie zapoznaje się realnie z dokumentacją (nie dopuszcza i nie przeprowadza dowodów),
- nakazy zapłaty są wydawane „z automatu”, bez weryfikacji przedawnienia, skuteczności doręczeń czy ważności umowy,
- orzeczenia zapadają w sprawach, w których w zwykłym procesie obywatel miałby szansę obrony.
W efekcie fundusze i windykatorzy zaczęli traktować e-sąd jako furtkę do wygrywania sporów, które w normalnym postępowaniu mogłyby zakończyć się ich przegraną.
Dramatyczne skutki społeczne
Obywatele skarżą się, że takie mechanizmy prowadzą do ruiny finansowej i psychicznej:
- egzekucja komornicza rozpoczyna się niemal natychmiast,
- walka o uchylenie nakazu zapłaty trwa miesiące lub lata,
- w tym czasie ludzie żyją na granicy minimum egzystencji, z poczuciem bezsilności wobec państwa.
Co szczególnie istotne – obywatele niejednokrotnie nie mogą pozwolić sobie na kosztowną obsługę prawną, podczas gdy po drugiej stronie stoją wielomilionowe korporacje i fundusze dysponujące sztabami prawników. Ten brak równowagi proceduralnej czyni ich praktycznie skazanymi na porażkę.
Najczęściej zgłaszane nieprawidłowości obejmują:
- wykorzystywanie fikcji doręczenia pod błędne adresy, co pozwala odświeżać roszczenia (nieprawne przeciwdziałanie przedawnieniu),
- dochodzenie roszczeń przedawnionych,
- brak realnej analizy treści umowy (np. czy nie zawiera klauzul abuzywnych),
- przenoszenie wierzytelności między spółkami jednej grupy kapitałowej w celu obejścia obowiązków informacyjnych i utrudnienia konsumentowi obrony.
Warto w tym miejscu odnieść się do art. 50534 k.p.c. Przepis ten stanowi, że nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym uznaje się za skutecznie doręczony, jeżeli korespondencję pozostawiono pod adresem odpowiadającym adresowi ujawnionemu w rejestrze PESEL. W praktyce oznacza to, że sąd nie bada, czy adres ten jest aktualny, czy obywatel faktycznie pod nim mieszka ani czy miał realną możliwość odbioru korespondencji. Mechanizm ten – choć technicznie zgodny z literalnym brzmieniem przepisu – prowadzi do masowych, niezamierzonych nadużyć: wierzyciele wykorzystują dawno nieaktualne adresy, aby uzyskać fikcję doręczenia, a następnie natychmiastowy nakaz zapłaty, który otwiera im drogę do egzekucji. W konsekwencji fikcja doręczenia, która powinna być wyjątkiem, stała się regułą, powodując naruszenie konstytucyjnych zasad prawa do obrony i rzetelnego procesu.
Tymczasem art. 1391 k.p.c. powinien sankcjonować doręczenie komornicze jako standard, który należałoby przyjąć w procedurze cywilnej, zapobiegając doręczeniom na fikcyjne adresy. Doręczenie komornicze, wprowadzone jako środek zapewniający pewność i transparentność doręczeń, w praktyce jest rzadko stosowane w EPU, mimo że ustawodawca wyraźnie wskazał je jako rozwiązanie przeciwdziałające fikcyjnym doręczeniom. Standardowa ścieżka doręczeń w e-sądzie ignoruje gwarancje procesowe wynikające z art. 1391 k.p.c. Zignorowanie doręczenia komorniczego jako podstawowego mechanizmu weryfikacji faktycznego miejsca zamieszkania prowadzi do nieproporcjonalnego uprzywilejowania wierzycieli kosztem prawa do obrony.
Wątpliwości w świetle prawa UE
Taki model działania budzi poważne zastrzeżenia co do zgodności z prawem Unii Europejskiej, w szczególności z:
- art. 6 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (prawo do rzetelnego procesu),
- art. 47 Karty praw podstawowych UE (prawo do rzetelnego procesu i skutecznego środka odwoławczego),
- dyrektywą 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich,
- dyrektywą 2008/48/WE o kredycie konsumenckim.
TSUE wielokrotnie podkreślał, że sądy krajowe mają obowiązek z urzędu badać abuzywność postanowień umów konsumenckich (np. C-618/10 Banco Espanol de Crédito, C-415/11 Aziz, C-176/17 Profi Credit Polska). Obecna praktyka e-sądu stoi w jawnej sprzeczności z tym standardem.
Wyrok TSUE C-531/22
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku C-531/22 odniósł się wprost do elektronicznego postępowania upominawczego prowadzonego przez e-sąd w Lublinie. TSUE podkreślił, że sąd krajowy – także w ramach EPU – ma obowiązek z urzędu badać, czy roszczenie dochodzone wobec konsumenta nie wynika z umowy zawierającej nieuczciwe warunki oraz czy dokumentacja przedstawiona przez wierzyciela daje podstawy do uznania długu. Trybunał wskazał także, że model postępowania, w którym sąd nie ma dostępu do pełnej dokumentacji i nie przeprowadza jakiejkolwiek kontroli abuzywności, jest sprzeczny z prawem UE, a zwłaszcza z dyrektywą 93/13/EWG. Państwo członkowskie ma obowiązek tak organizować procedury, aby zapewniały one realną ochronę konsumentów – również w postępowaniach masowych i elektronicznych.
Wyrok ten ma fundamentalne znaczenie dla funkcjonowania polskiego e-sądu, ponieważ potwierdza, że obecny model EPU, w którym sąd wydaje nakazy bez badania dokumentów i bez możliwości weryfikacji treści umowy, narusza prawo unijne. Utrzymywanie takiej praktyki grozi odpowiedzialnością państwa za naruszenie prawa UE i podważa zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy ministerstwo planuje kontrolę e-sądu w Lublinie pod kątem zgodności jego praktyk z Konstytucją RP i prawem UE?
- Czy resort pracuje nad nowelizacją przepisów EPU w celu zapewnienia:
a) obowiązku realnej analizy dokumentacji,
b) badania skuteczności doręczeń,
c) kontroli przedawnienia roszczeń,
d) oceny, czy roszczenie nie pochodzi z umowy wadliwej lub abuzywnej? - Czy i kiedy ministerstwo podejmie działania, aby zachęcać sądy do kierowania pytań prejudycjalnych do TSUE celem uzyskania jednoznacznej interpretacji zgodności praktyk e-sądu z prawem UE?
- Jakie kroki zostaną podjęte, by ograniczyć praktykę wykorzystywania e-sądu jako możliwości dla funduszy sekurytyzacyjnych i firm windykacyjnych do unikania rzetelnych procesów, a tym samym chronić interesy obywateli?
Obywatele zostali pozostawieni sami sobie w starciu z machiną windykacyjną i wadliwie działającym systemem. Wielu z nich, bez dostępu do profesjonalnej pomocy prawnej, nie ma realnych szans na obronę wobec potężnych podmiotów finansowych. E-sąd w Lublinie, zamiast służyć usprawnieniu wymiaru sprawiedliwości, stał się narzędziem pogłębiającym nierówność stron i źródłem dramatów tysięcy rodzin.
Dlatego konieczne jest zarówno dokonanie reformy EPU, jak i rozważenie wystąpienia z pytaniami prejudycjalnymi do TSUE, aby jednoznacznie ustalić dopuszczalność obecnych praktyk w świetle prawa unijnego i zapewnić obywatelom elementarne gwarancje procesowe.
Z poważaniem
Marta Stożek
Posłanka na Sejm
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.