Interpelacja nr 15624 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie wyznaczenia terminu obligującego ZUS do wydania decyzji
Autor: Jan Dziedziczak (PiS) i 2 innych posłów. Wpłynęło do Sejmu 26 lutego 2026. Adresat: minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Odpowiedź 50 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister rodziny, pracy i polityki społecznej | 4 marca 2026 | 25 marca 2026 | Odpowiedź 50 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Przedłużenie terminu z 8 kwietnia 2026, podpis: podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Sebastian Gajewski
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Odpowiedź z 14 maja 2026, podpis: Podsekretarz stanu Sebastian Gajewski
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
obecnie po upływie półrocznego zwolnienia lekarskiego przysługuje choremu świadczenie rehabilitacyjne przyznawane przez komisję lekarską ZUS, po wcześniejszym złożeniu odpowiedniego wniosku podpisanego przez lekarza specjalistę. Problem polega na tym, że ZUS nie ma określonego terminu na rozpatrzenie wniosku, co powoduje długotrwały okres oczekiwania na decyzję. Zdarzają się przypadki, w których osoba oczekuje na decyzję ZUS nawet trzy miesiące. W przypadku zakończenia L4 okres oczekiwania na decyzję o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego traktowany jest jako usprawiedliwiona nieobecność w pracy, jednak jest to czas bez wypłaty świadczenia. Ponadto pracownik musi porozumieć się z pracodawcą co do formy usprawiedliwienia nieobecności.
Co prawda po otrzymaniu pozytywnej decyzji należność za okres oczekiwania jest wypłacana, jednak w przypadku decyzji negatywnej osoba ubiegająca się o świadczenie pozostaje bez jakichkolwiek środków finansowych. Należy podkreślić, że sytuacja ta dotyczy często osób w trudnej sytuacji materialnej oraz wymagających kosztownych terapii. Według relacji interesantów ZUS, sprawa chorego rozpatrywana jest dwukrotnie. Najpierw zapada decyzja czy wniosek zostanie rozpatrzony zaocznie, czy wnioskujący zostanie wezwany na komisję lekarską. Następnie, po kolejnym okresie oczekiwania, komisja wydaje orzeczenie – również zaocznie albo z udziałem osoby ubiegającej się o świadczenie.
Gdyby termin składania wniosku o świadczenie został określony w taki sposób, aby ZUS mógł ustosunkować się do niego jeszcze przed zakończeniem półrocznego L4, pacjent w przypadku decyzji negatywnej mógłby powrócić do pracy bez okresu niepewności finansowej. Należy podkreślić, że to lekarz specjalista prowadzący leczenie pacjenta podpisuje wniosek o świadczenie rehabilitacyjne, a nie jest to arbitralna decyzja osoby chorej. Oznacza to, że stan zdrowia pacjenta jest na tyle poważny, iż nie pozwala na powrót do pracy.
Mając na uwadze powyżej opisany problem, warto rozważyć wprowadzenie terminu przed upływem półrocznego L4, który z jednej strony umożliwi lekarzowi specjaliście prowadzącemu leczenie ocenę, czy dotychczasowy okres leczenia jest wystarczający, czy należy wnioskować o świadczenie rehabilitacyjne. Z drugiej strony termin ten powinien być dostosowany do realnych możliwości organizacyjnych ZUS, przy jednoczesnym zagwarantowaniu, że interes pacjenta będzie stawiany na pierwszym miejscu. Należy również podkreślić, że niektóre schorzenia, takie jak choroby onkologiczne, powinny być traktowane w sposób szczególny, poprzez rozpatrywanie wniosków wyłącznie na podstawie dokumentacji medycznej, w trybie zaocznym.
Ustalony termin powinien obligować ZUS do podjęcia decyzji, a w przypadku jego przekroczenia instytucja ta powinna być zobowiązana do wypłaty osobie wnioskującej świadczenia w wysokości odpowiadającej świadczeniu rehabilitacyjnemu do momentu wydania decyzji. Ponadto okres nieobecności pracownika od momentu zakończenia L4 do chwili wydania przez ZUS decyzji o przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego powinien być w systemie elektronicznym oznaczany analogicznie jak w przypadku przyznania świadczenia rehabilitacyjnego.
Mając na uwadze przedstawiony problem, zwracam się z pytaniami:
-
Czy ministerstwo planuje wprowadzenie określonego, jednoznacznego terminu na rozpatrzenie wniosku o świadczenie rehabilitacyjne przez ZUS?
-
Jakie działania mogą zostać podjęte w celu skrócenia czasu oczekiwania na decyzję ZUS, zwłaszcza w przypadku osób wymagających pilnej rehabilitacji i kosztownych terapii?
-
Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie mechanizmu automatycznej wypłaty świadczenia rehabilitacyjnego na czas oczekiwania na decyzję ZUS, aby zapobiec sytuacji braku środków finansowych u osób chorych?
-
Czy przewidziane jest szczególne traktowanie wniosków pacjentów ze schorzeniami wymagającymi pilnej interwencji, np. onkologicznymi, poprzez rozpatrywanie ich wyłącznie na podstawie dokumentacji medycznej, w trybie zaocznym?
-
Czy istnieje możliwość wprowadzenia systemu elektronicznego, który automatycznie oznaczałby nieobecność pracownika po zakończeniu L4 do momentu wydania decyzji ZUS, w celu usprawnienia komunikacji między pracownikiem, pracodawcą i ZUS?
-
W jaki sposób ministerstwo zamierza zagwarantować, że interes pacjenta będzie zawsze stawiany na pierwszym miejscu podczas rozpatrywania wniosków o świadczenie rehabilitacyjne?
Podpisani posłowie
- Jan Dziedziczak (PiS)
- Bartosz Kownacki (PiS)
- Jarosław Krajewski (PiS)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.