Interpelacja nr 15531 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie proponowanych zmian w przepisach o wyglądzie i stroju uczniów oraz ich społecznych i historycznych znaczeń
Autor: Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS) i 4 innych posłów. Wpłynęło do Sejmu 23 lutego 2026. Adresat: minister edukacji. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister edukacji | 27 lutego 2026 | 20 marca 2026 | Odpowiedź 7 dni przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 13 marca 2026, podpis: Minister Barbara Nowacka
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
zwracam się do Pani w sprawie planowanych zmian legislacyjnych co do zasad dotyczących stroju i wyglądu uczniów w polskich szkołach, które – choć przedstawiane jako próba uporządkowania szkolnego życia – budzą poważne kontrowersje społeczne i mają szersze implikacje historyczne i kulturowe.
Projekt nowelizacji ustawy o prawach i obowiązkach ucznia przewiduje przyznanie młodzieży ustawowego prawa do kształtowania własnego wyglądu, przy jednoczesnym obowiązku, aby strój ucznia był zgodny z „ogólnie przyjętymi normami społecznymi“. Resort podkreśla, że ze względu na mnogość „wariantów stroju“ niemożliwe jest ich katalogowe wymienienie, stąd zastosowanie ogólnej klauzuli norm społecznych. Zapowiadane zmiany mają zakończyć wieloletnie spory dotyczące np. zakazu farbowania włosów czy noszenia makijażu przez sprecyzowanie granic dopuszczalnego wyglądu. Równocześnie – zgodnie z obowiązującymi przepisami – dyrektor szkoły może wprowadzić jednolity strój szkolny (tzw. mundurki) za zgodą organów szkolnych i społeczności szkolnej.
Nie sposób jednak analizować tych propozycji w oderwaniu od ich głębszego kontekstu społeczno-kulturowego. Próba regulowania wyglądu uczniów w odniesieniu do „norm społecznych“ przypomina dyskusje z lat poprzednich, w których wprowadzano lub próbowano narzucać ujednolicone wzorce zachowań i ubioru. Przykładem może być okres rządów ministra Romana Giertycha, który dążył do wprowadzenia obowiązkowych szkolnych mundurków w całym systemie oświaty. Regulacja Romana Giertycha ostatecznie została wycofana pod presją społecznych protestów i krytyki za ograniczanie wolności uczniów.
Jeszcze głębsze odniesienia, do epoki PRL, pokazują, że mundurki szkolne – podobnie jak inne zinstytucjonalizowane formy ujednolicania obywateli – były symbolem podporządkowania jednostki kolektywowi oraz jednego, narzucanego modelu społecznego, co w pamięci społecznej kojarzy się z ograniczeniem wolności osobistej.
W obecnej sytuacji trudno nie zauważyć, że obecna propozycja – choć sztucznie legitymizowana jako „prawo do samostanowienia wyglądu“ – wciąż odwołuje się do pojęć norm, które mogą być wykorzystywane do ograniczania indywidualnej ekspresji uczniów. W przestrzeni publicznej pojawiają się więc głosy rodziców i uczniów, które wskazują, że zapis o „normach społecznych“ jest na tyle nieostry, że może stać się narzędziem arbitralnej regulacji, a nie realnej ochrony praw ucznia.
Tymczasem doświadczenia historyczne pokazują, że próby narzucenia jednolitych wzorców ubioru i zachowań w instytucjach edukacyjnych były często odbierane jako ograniczenia wolności, co znajduje echo w społecznym oporze wobec obowiązkowych mundurków sprzed kilkunastu lat. W państwach demokratycznych Unii Europejskiej dominują obecnie bardziej liberalne modele dotyczące ubioru szkolnego – tam, gdzie obowiązują mundurki, są one najczęściej wynikiem decyzji samej społeczności szkolnej, a nie narzuconych odgórnie regulacji.
W związku z powyższym zwracamy się do Pani Minister z następującymi pytaniami:
- Jakie kryteria autorytatywnie określają „ogólnie przyjęte normy społeczne“ odnoszące się do wyglądu ucznia i jaka jest podstawa ich zastosowania w praktyce szkolnej? Czy nie obawia się Pani Minister, że ta klauzula posłuży do narzucania arbitralnych i nieadekwatnych ograniczeń wolności uczniów?
- Czy doświadczenia z prób wprowadzenia obowiązkowych mundurków szkolnych w przeszłości – zarówno w kontekście rządów Romana Giertycha, jak i epoki PRL – nie uczą, że narzucanie wyglądu z zewnątrz może prowadzić do społecznego niezrozumienia i oporu? Jak ministerstwo zamierza uniknąć tych błędów w obecnych przepisach?
- Czy resort ma analizę porównawczą trendów w zakresie prawa ucznia do decydowania o własnym stroju i wyglądzie w innych państwach UE? Jeśli tak – proszę o podanie przykładów rozwiązań, które łączą poszanowanie indywidualnej ekspresji z zasadami porządku szkolnego i dobrymi praktykami edukacyjnymi.
- Kto będzie odpowiedzialny za definiowanie i egzekwowanie „norm społecznych“ – kuratoria, dyrektorzy szkół, czy organa centralne? Jakie zabezpieczenia przewidziano, aby te regulacje nie stały się narzędziem arbitralnej dyskryminacji?
- Czy ministerstwo przewiduje konsultacje z rodzicami, uczniami i organizacjami społecznymi nie tylko w formie ankiety, ale także w formie merytorycznych debat, warsztatów i pilotaży rozwiązań w praktyce szkolnej, tak aby uniknąć chaosu interpretacyjnego?
- Jak ministerstwo ocenia ryzyko, że pojęcia takie jak „normy społeczne“ zostaną wykorzystane do ograniczenia indywidualnej ekspresji i tożsamości ucznia – szczególnie w kontekście różnorodności kulturowej, religijnej i społecznej w polskich szkołach?
Podpisani posłowie
- Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS)
- Anna Dąbrowska-Banaszek (PiS)
- Maria Koc (RozwojPlus)
- Anna Kwiecień (RozwojPlus)
- Agnieszka Ścigaj (RozwojPlus)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.