Interpelacja nr 13600 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie systemowych zaniedbań w ochronie dzieci przed przemocą
Autor: Agnieszka Ścigaj (RozwojPlus). Wpłynęło do Sejmu 17 listopada 2025. Adresat: minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Odpowiedź 55 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister rodziny, pracy i polityki społecznej | 20 listopada 2025 | 11 grudnia 2025 | Odpowiedź 55 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Przedłużenie terminu z 18 grudnia 2025, podpis: podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Katarzyna Nowakowska
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Przedłużenie terminu z 20 stycznia 2026, podpis: podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Małgorzata Baranowska
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Przedłużenie terminu z 22 stycznia 2026, podpis: podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - Małgorzata Baranowska
Prolongata to zapowiedź odpowiedzi w późniejszym terminie, a nie odpowiedź.
-
Odpowiedź z 4 lutego 2026, podpis: Podsekretarz stanu Katarzyna Nowakowska
Treść interpelacji
Szanowna Pani Minister,
tragiczne historie ośmioletniego Kamila z Częstochowy oraz kilkuletniego Szymona z Będzina wstrząsnęły opinią publiczną, obnażając rażące słabości instytucjonalnej ochrony dzieci w Polsce. W przypadku Kamila z Częstochowy, chłopca torturowanego przez ojczyma i pozostającego pod „opiekuńczym nadzorem” służb społecznych, sąd zdecydował o wyłączeniu jawności postępowania, a prokuratura – jak poinformowały media – umorzyła postępowanie wobec urzędników odpowiedzialnych za nadzór nad rodziną, nie dopatrując się ich winy. Ta decyzja wstrząsnęła opinią publiczną, ponieważ trudno zrozumieć, jak to możliwe, że dziecko – bite, przypalane, głodzone, mające liczne złamania – przez wiele miesięcy pozostawało w polu widzenia szkoły, opieki społecznej, sądu rodzinnego i lekarzy, a jednak nikt nie zauważył, że coś jest nie w porządku, nikt nie podjął skutecznej interwencji, w efekcie czego dziecko – w tragicznych okolicznościach – zostało zamordowane.
Tragiczna historia Kamila nie jest jednak odosobniona. Przypomina ona sprawę sprzed blisko dekady Szymona z Będzina – chłopca, który również zginął w wyniku wielomiesięcznej przemocy domowej, mimo iż – podobnie jak w przypadku Kamila z Częstochowy – nad rodziną Szymona ciążył nadzór instytucji państwowych. Te dwa przypadki niestety nie są odosobnione i pokazują, że problem nie polega wyłącznie na błędzie jednostki, lecz na głębokiej niewydolności systemowej.
W skierowanej do mojego biura prośbie o podjęcie interwencji w tej sprawie pracownik socjalny wskazał, iż „w wielu rodzinach, jakie odwiedzałem, byłem pierwszym pracownikiem socjalnym, który w ogóle przekroczył próg ich domu. W innych przypadkach wizyty ograniczały się do kilku słów i podpisu, a czasem nie odbywały się wcale, choć w papierach wszystko się zgadzało. Zorganizowany przez państwo system nie daje nam realnych narzędzi, czasu i wsparcia, by działać skutecznie”.
To dramatyczne świadectwo potwierdza, że urzędnicy niejednokrotnie funkcjonują w systemie pozornej kontroli, w którym najważniejsze jest „uzupełnienie dokumentacji”, a nie faktyczna pomoc rodzinie. Nie sposób również pominąć roli szkoły i nauczycieli, którzy – z braku odpowiednich procedur, szkoleń lub wsparcia – często nie potrafią właściwie zareagować na objawy przemocy.
W 2023 roku Sejm przyjął ustawę znaną jako tzw. lex Kamilek, która zwiększyła odpowiedzialność urzędników za zaniedbania w ochronie dzieci. Jednak wprowadzenie przepisów nie wystarczy, jeśli nie idą za nimi praktyczne narzędzia, standardy i realne wsparcie dla pracowników socjalnych oraz nauczycieli po to, aby z jednej strony mogli działać skutecznie, z drugiej natomiast – aby otrzymywali ochronę od państwa w sytuacji, gdy podejmując interwencję, zostają narażeni na konflikt z rodzicami/opiekunami dzieci, które doświadczają przemocy.
Zaniedbania, które doprowadziły do śmierci dzieci takich jak Kamil i Szymon, pokazują, że problem tkwi nie tylko w jednostkowych błędach, lecz także w strukturze państwowego systemu ochrony dzieci. To system, w którym często brakuje czasu na realną pracę z rodziną, szkoleń i wsparcia psychologicznego, współpracy między szkołą, pomocą społeczną i sądami oraz odpowiedzialności instytucjonalnej za brak reakcji. Urzędnikom trzeba stworzyć warunki do działania – realne, a nie pozorne. Bez tego każde kolejne „lex Kamilek” pozostanie jedynie symboliczną odpowiedzią na tragedię, a nie skutecznym narzędziem ochrony życia dzieci.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy w ślad za przyjęciem ustawy „lex Kamilek” opracowano i wdrożono nowe standardy pracy służb społecznych w zakresie interwencji wobec rodzin z dziećmi, w których istnieje podejrzenie przemocy?
- Czy ministerstwo prowadzi monitoring faktycznej realizacji wizyt środowiskowych przez pracowników socjalnych – nie tylko na poziomie sprawozdań, ale rzeczywistego kontaktu z rodziną?
- Czy pracownicy socjalni otrzymali dodatkowe narzędzia prawne, psychologiczne i finansowe umożliwiające skuteczną interwencję, w tym np. wsparcie Policji lub psychologa w czasie wizyt?
- Jak ministerstwo ocenia obciążenie pracowników socjalnych – ilu podopiecznych przypada średnio na jednego pracownika i czy jest to zgodne z europejskimi standardami?
- Czy planowane są zmiany w systemie nadzoru i rozliczania zadań, tak aby ocena pracy urzędników nie była oparta wyłącznie na dokumentacji, lecz również na efektywności rzeczywistych działań pomocowych?
- Czy ministerstwo planuje zapewnienie pracownikom socjalnym dodatkowych mechanizmów ochrony prawnej i psychologicznej, aby nie bali się podejmować interwencji w trudnych środowiskach?
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.