Interpelacja nr 13380 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie braku systemowego leczenia lipodemii w Polsce
Autor: Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS). Wpłynęło do Sejmu 3 listopada 2025. Adresat: minister zdrowia. Odpowiedź 8 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister zdrowia | 13 listopada 2025 | 4 grudnia 2025 | Odpowiedź 8 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 12 grudnia 2025, podpis: Podsekretarz stanu Tomasz Maciejewski
Treść interpelacji
Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, składam interpelację w sprawie systemowego problemu braku odpowiedniego leczenia lipodemii w Polsce.
Lipodemia jest przewlekłą, postępującą chorobą tkanki tłuszczowej, dotykającą głównie kobiet. Jej objawy obejmują nieproporcjonalne odkładanie się tłuszczu na kończynach dolnych i górnych, ból, obrzęki, nadwrażliwość tkanek oraz ograniczenie mobilności. Choroba ma charakter genetyczny i znacząco wpływa na codzienne funkcjonowanie pacjentek, ich zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne.
Mimo, że lipodemia została opisana i uznana za jednostkę chorobową w wielu krajach europejskich, w Polsce wciąż pozostaje schorzeniem marginalizowanym. Obecnie pacjentki napotykają na poważne trudności w uzyskaniu właściwej diagnozy i leczenia. W publicznej ochronie zdrowia brakuje wyspecjalizowanych ośrodków zajmujących się lipodemią, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie prowadzi listy placówek świadczących opiekę w tym zakresie.
Lekarze różnych specjalizacji często nie dysponują wiedzą dotyczącą diagnostyki i terapii lipodemii. Kobiety chorujące na to schorzenie wielokrotnie słyszą błędne informacje, że ich objawy wynikają „z takiej urody“ lub są efektem otyłości. W konsekwencji dochodzi do późnego rozpoznania i wdrożenia leczenia dopiero w zaawansowanym stadium choroby, co prowadzi do powikłań, takich jak wtórny obrzęk limfatyczny.
Dodatkowo lekarze flebolodzy, którzy w praktyce najczęściej zajmują się leczeniem pacjentek z lipodemią, nie mają uprawnień do wystawiania refundowanych recept na odzież kompresyjną. Oznacza to, że kobiety chore na lipodemię zmuszone są do ponoszenia wysokich kosztów leczenia z własnych środków lub do całkowitej rezygnacji z terapii. Brak refundacji i brak jasno określonych procedur pogłębia nierówności w dostępie do opieki medycznej.
Tymczasem w wielu krajach Unii Europejskiej lipodemia jest uznawana za poważne schorzenie wymagające kompleksowego podejścia – obejmującego diagnostykę, leczenie zachowawcze, rehabilitację, dostęp do terapii kompresyjnej, a w uzasadnionych przypadkach również leczenie chirurgiczne (np. liposukcję limfologiczną).
Brak systemowych rozwiązań w Polsce skutkuje nie tylko cierpieniem pacjentek, ale i długofalowymi kosztami społecznymi i ekonomicznymi – kobiety w zaawansowanym stadium choroby często stają się niezdolne do pracy, wymagają długotrwałej rehabilitacji i wsparcia opiekuńczego.
W związku z powyższym proszę Panią Minister o odpowiedź na następujące pytania:
- Czy Ministerstwo Zdrowia planuje wprowadzenie lipodemii na listę chorób wymagających systemowego leczenia w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia?
- Czy rozważane jest umożliwienie lekarzom flebologom wystawiania refundowanych recept na odzież kompresyjną już na wczesnym etapie choroby?
- Czy ministerstwo planuje opracowanie i wdrożenie jednolitych wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych dla lekarzy i placówek medycznych w zakresie rozpoznawania i leczenia lipodemii?
- Czy w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia planowane jest stworzenie rejestru lub sieci ośrodków specjalistycznych zajmujących się leczeniem lipodemii?
- Jakie działania edukacyjne i informacyjne są lub będą podejmowane w celu zwiększenia świadomości na temat tej choroby wśród lekarzy i pacjentów?
Z poważaniem
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.