Interpelacja nr 12627 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie planowanych podwyżek opłat związanych z zatrudnianiem cudzoziemców w rolnictwie sezonowym
Autor: Anna Gembicka (PiS) i 1 inny poseł. Wpłynęło do Sejmu 1 października 2025. Adresat: minister rolnictwa i rozwoju wsi. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister rolnictwa i rozwoju wsi | 3 października 2025 | 24 października 2025 | Odpowiedź 2 dni przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 22 października 2025, podpis: Podsekretarz stanu Adam Nowak
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze,
z coraz większym niepokojem środowiska rolnicze odbierają informacje płynące z rządu, w szczególności z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, o planowanych podwyżkach opłat związanych z zatrudnianiem cudzoziemców - przede wszystkim w rolnictwie sezonowym. Choć projekt rozporządzenia, z którym zapoznali się przedstawiciele branży, nie zawiera jeszcze konkretnych kwot, to analiza opinii resortów jednoznacznie wskazuje, że rząd przygotowuje się do drastycznego podniesienia kosztów administracyjnych ponoszonych przez rolników.
Niepokojące jest przede wszystkim całkowite przemilczenie konsekwencji gospodarczych takiej decyzji. Uzasadnienia opinii międzyresortowych, a zwłaszcza MSWiA, koncentrują się wyłącznie na względach administracyjno-formalnych, z całkowitym pominięciem realiów produkcji rolnej w Polsce. Wygląda to tak, jakby polscy rolnicy nadużywali systemu, a nie ratowali plony i miejsca pracy, ratując rentowność swoich gospodarstw.
Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy producentów owoców jagodowych - w tym truskawek, borówek i malin - gdzie sezon zbiorów trwa zaledwie od kilku do kilkunastu tygodni. Do zebrania jednego hektara owoców potrzeba od 6 do nawet 12 pracowników. A gospodarstwa prowadzące opłacalną produkcję nierzadko przekraczają 5 hektarów powierzchni. Dla przykładu - powierzchnia upraw borówki amerykańskiej w Polsce przekracza już 13 tysięcy hektarów (dane ARiMR). Oznacza to, że w szczycie sezonu potrzeba dziesiątek tysięcy rąk do pracy.
Tymczasem praktyka pokazuje, że skuteczność systemu wizowego dla pracowników sezonowych jest dramatycznie niska. Rolnicy składają dziesiątki wniosków do urzędów pracy, a realnie na ich plantacje przyjeżdża kilku, czasem kilkunastu pracowników. Zdarzają się też sytuacje, w których urzędnicy w Polsce przyjmują wnioski i pobierają opłaty, mimo że w danym kraju konsulat RP nie wydaje w ogóle wiz sezonowych. Taki system nie działa – jest nieskuteczny i demoralizujący. Co więcej, planowana podwyżka opłat ma być - według deklaracji MSZ - „remedium” na ten stan rzeczy. To absurd!
Jeśli rząd wie, że system nie działa, to zamiast go reformować, próbuje jeszcze bardziej obciążyć tych, którzy mimo wszystko próbują zgodnie z prawem zatrudniać legalnych pracowników sezonowych? Jeśli brakuje kadr do wydawania wiz, należy to naprawić organizacyjnie. Jeśli są nadużycia - należy je kontrolować. Ale nie wolno karać polskich rolników podwyżkami za błędy państwa.
Podnoszenie opłat za zatrudnianie cudzoziemców sezonowych uderzy nie tylko w producentów jagodowych. Dotknie też plantatorów warzyw, właścicieli szklarni, sadowników i producentów wielu innych produktów, które są dumą polskiego eksportu rolno-spożywczego. Uderzy w małe i średnie gospodarstwa rodzinne, które już teraz borykają się z rosnącymi kosztami produkcji, inflacją, niestabilnością rynków i konkurencją ze Wschodu.
W tym kontekście warto przypomnieć, że:
- koszty zatrudniania cudzoziemców już dziś są znaczne i nieproporcjonalne do długości sezonu (3–6 tygodni),
- Polska nie posiada wystarczającej liczby pracowników krajowych gotowych do podjęcia pracy sezonowej w rolnictwie,
- migranci są w większości zatrudniani legalnie, a ich praca jest niezbędna dla utrzymania płynności produkcji żywności,
- podnoszenie opłat bez zapewnienia skuteczności systemu wizowego to forma legalnego wyłudzania pieniędzy od producentów żywności.
Na zakończenie pragnę przypomnieć, że polska gospodarka rolna, w tym eksport owoców jagodowych, jest istotną częścią bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi powinno bronić interesów polskich rolników, a nie akceptować rozwiązania, które w praktyce doprowadzą do bankructw i porzucania upraw.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
- Czy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi było informowane o planowanych zmianach w wysokości opłat za zatrudnianie cudzoziemców?
- Czy Pan Minister występował w obronie interesów producentów rolnych podczas uzgodnień międzyresortowych?
- Jakie działania zamierza podjąć MRiRW, aby przeciwdziałać wzrostowi kosztów administracyjnych uderzających w rolników sezonowych?
- Czy resort planuje zaproponować uproszczenie lub usprawnienie procedur zatrudniania cudzoziemców w sektorze rolnym?
- Czy MRiRW posiada aktualne dane na temat liczby składanych wniosków o zatrudnienie cudzoziemców vs. rzeczywistego wydania wiz sezonowych przez MSZ?
- Czy Pan Minister zamierza zaapelować do ministra spraw zagranicznych o uruchomienie pełnej procedury wizowej w krajach, gdzie obecnie wizy nie są wydawane?
- Czy MRiRW popiera pomysł, aby opłaty za wnioski wizowe były zwracane w przypadku, gdy wiza nie zostanie wydana z winy systemu lub braku kadry konsularnej?
Podpisani posłowie
- Anna Gembicka (PiS)
- Jarosław Sachajko (Demokracja)
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.