Interpelacja nr 11925 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie kosztów funkcjonowania Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024
Autor: Michał Moskal (PiS). Wpłynęło do Sejmu 26 sierpnia 2025. Adresat: minister sprawiedliwości. Odpowiedź 22 dni po terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister sprawiedliwości | 11 września 2025 | 2 października 2025 | Odpowiedź 22 dni po terminie |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 24 października 2025, podpis: Sekretarz stanu Arkadiusz Myrcha
Treść interpelacji
Na podstawie art. 192 regulaminu Sejmu RP składam interpelację w sprawie kosztów funkcjonowania Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024.
30 lipca 2025 r. w Monitorze Polskim ukazało się zarządzenie Prezesa Rady Ministrów znoszące z dniem 31 lipca 2025 r. Komisję do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024. Komisja składała się z przewodniczącego oraz 11 członków – przedstawicieli właściwych ministrów. Prawo do wyznaczenia swoich przedstawicieli do komisji posiadali ministrowie m.in. spraw wewnętrznych, aktywów państwowych, spraw zagranicznych oraz minister obrony narodowej. Na przewodniczącego komisji został powołany generał Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Komisja podczas swojego niewiele ponad rocznego istnienia – została powołana w maju 2024 r. – przygotowała trzy raporty, w których zaprezentowała wyniki swojej pracy. Zgodnie z opinią dziennikarzy i ekspertów publikacje komisji prezentują wątpliwą jakość i poziom. W przypadku pierwszego z raportów, zaprezentowanego 30 października 2024 r., odwołano się do typowo publicystycznych i powielanych przez jedną ze stron sporu politycznego argumentów. Jako wrogie, rosyjsko-białoruskie, wpływy w Polsce wskazano m.in. odebranie uprawnień emerytalnych dla osób służących w organach siłowych PRL czy likwidację zbioru zastrzeżonego IPN. Wśród zarzutów stawianych wobec rządów Zjednoczonej Prawicy pojawiło się również podpisywanie umów z firmami reprezentującymi interesy Rosji. Jedną z takich firm miała być BGR Group. Generał Stróżyk pominął jednak w trakcie prezentacji raportu informację o tym, że umowę z powyższym podmiotem podpisał w 2008 r. również rząd PO-PSL.
Drugi raport przygotowany przez funkcjonujący w ramach komisji zespół ds. dezinformacji i zaprezentowany w styczniu 2025 r. to publicystyka w czystej formie. Materiał przygotowany pod kierownictwem prof. Adama Leszczyńskiego (historyka znanego m.in. z publikacji poświęconych pańszczyźnie) stanowi powielenie znanych powszechnie tez serwowanych przez rosyjską propagandę. Autorzy raportu pod wodzą prof. Leszczyńskiego w niektórych momentach idą dalej i sami ulegają rosyjsko-białoruskiej propagandzie. Ma to miejsce m.in. we fragmencie dot. kryzysu na granicy polsko-białoruskiej, gdzie za szerzące dezinformację uznane zostały osoby powszechnie znane z krytykowania polityki prowadzonej przez reżimy Putina i Łukaszenki. Nie ma natomiast słowa o negatywnych i szkodzących interesowi Polski postawach m.in. aktywistów zakłócających pracę żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej. Według zespołu prof. Leszczyńskiego za przejaw dezinformacji należy uznać również wszelką krytykę polityki prowadzonej przez Unię Europejską, w tym działania dot. gospodarki i klimatu.
Trzeci, końcowy raport miał trafić na biuro Pana Premiera i ministrów delegujących swoich przedstawicieli do komisji na początku kwietnia 2025 r. Niestety, z uwagi na niejawny charakter nie został on upubliczniony. Czyżby utajnienie raportu miało uchronić komisję przed kolejną kompromitacją? Wątpliwości budzi również osoba przewodniczącego komisji. Generał Jarosław Stróżyk w przeszłości pełnił służbę w Wojskowych Służbach Informacyjnych i wielokrotnie krytykował likwidację WSI. Przewodniczący komisji ma również powiązania z prof. Mirosławem Minkiną, rektorem Uniwersytetu w Siedlcach, który zasłynął z organizacji polsko-rosyjskich konferencji na wymienionej uczelni. Prof. Minkina to również były oficer WSI (wskazuje na to prof. Sławomir Cenckiewicz), obecnie podejrzewany o korupcję, mobbing i molestowanie seksulane na kierowanym przez niego uniwersytecie.
Mając na uwadze opisaną powyżej działalność Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024, zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami:
- Jakie były koszty powołania i funkcjonowania Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024?
- Jaki koszt działalności komisji stanowiły wynagrodzenia jej przewodniczącego i członków? Jaka była wysokość wynagrodzeń przewodniczącego i członka komisji? Czy wszystkie osoby powołane w skład komisji pobierały wynagrodzenia?
- Ilu urzędników zostało zaangażowanych do obsługi prac komisji?
- Jak Pan Premier ocenia działalność komisji i efekty jej pracy?
Z wyrazami szacunku
Michał Moskal
Poseł na Sejm RP
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.