Interpelacja nr 11637 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie sytuacji doktorantów czwartego roku szkół doktorskich, którzy pomimo dalszego uczestnictwa w procesie kształcenia oraz intensywnych prac nad rozprawami doktorskimi, z dniem 1 października 2025 r. utracą wszelkie świadczenia związane ze swoim statusem - stypendium doktoranckie, ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne oraz zniżki na przejazdy transportem publicznym
Autor: Marta Stożek (Razem). Wpłynęło do Sejmu 6 sierpnia 2025. Adresat: minister nauki i szkolnictwa wyższego. Odpowiedź w terminie, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresat i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister nauki i szkolnictwa wyższego | 25 sierpnia 2025 | 15 września 2025 | Odpowiedź 12 dni przed terminem |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 3 września 2025, podpis: Sekretarz stanu Marek Gzik
Treść interpelacji
Szanowny Panie Ministrze,
zwracam się do Pana z interpelacją w sprawie alarmującej i pilnej sytuacji doktorantów czwartego roku szkół doktorskich, którzy pomimo dalszego uczestnictwa w procesie kształcenia oraz intensywnych prac nad rozprawami doktorskimi, z dniem 1 października 2025 r. utracą wszelkie świadczenia związane ze swoim statusem: stypendium doktoranckie zgodnie z art. 209 ust. 2 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, a w związku z tym także ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne oraz zniżki na przejazdy transportem publicznym. Taka sytuacja rodzi głęboki niepokój i poczucie niesprawiedliwości społecznej, szczególnie że osoby te nie rezygnują z edukacji, lecz wchodzą w jej najbardziej intensywny, wymagający i odpowiedzialny etap.
Z licznych sygnałów, jakie docierają do mnie od samych zainteresowanych – doktorantów różnych uczelni w Polsce – wynika, że system w obecnym kształcie nie odpowiada realiom społeczno-gospodarczym ostatnich lat. Pandemia COVID-19, której skutki na długo sparaliżowały funkcjonowanie uczelni, wymusiła zdalne nauczanie, ograniczyła dostęp do laboratoriów i archiwów, a także znacznie opóźniła realizację badań. Zaraz po niej nastąpiła wojna w Ukrainie, której konsekwencją był nie tylko wzrost kosztów utrzymania, lecz także głęboki kryzys mieszkaniowy dotykający zwłaszcza studentów i doktorantów w większych miastach akademickich. Rosnące czynsze, niedostępność miejsc w akademikach i galopująca inflacja sprawiły, że wielu z nich musiało podjąć pracę zarobkową, co z kolei skutkowało dalszymi opóźnieniami w realizacji obowiązków naukowych i dydaktycznych.
Należy podkreślić, że nawet bez wspomnianych okoliczności zewnętrznych czteroletni okres na ukończenie doktoratu jest uznawany przez większość środowiska akademickiego za krótki i trudny do zrealizowania, gdyż proces badawczy, analityczny i redakcyjny wymaga wiele czasu i niejednokrotnie uwzględnia dodatkowe procedury, takie jak uzyskiwanie zgód etycznych, wyjazdy terenowe czy międzynarodowe konsultacje. W modelu obowiązującym przed reformą z 2018 roku czas przygotowania rozprawy doktorskiej wynosił często nawet 6–8 lat. Mimo pewnych mankamentów, taki model uwzględniał realia pracy naukowej, tempo prowadzenia badań oraz konieczność łączenia aktywności naukowej z obowiązkami dydaktycznymi i administracyjnymi.
Obecna ustawa przewiduje co prawda możliwość przedłużenia kształcenia w szkole doktorskiej o maksymalnie dwa lata, jednak nie przewiduje żadnych rozwiązań socjalnych dla doktorantów korzystających z tego uprawnienia. Oznacza to, że osoba wciąż formalnie studiująca i aktywnie pracująca nad rozprawą zostaje nagle pozbawiona jakiejkolwiek pomocy państwa, nawet tej najbardziej podstawowej. Taka sytuacja nie znajduje odpowiednika w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie wsparcie doktorantów na ostatnim etapie kształcenia traktowane jest nie jako przywilej, ale jako obowiązek państwa i inwestycja w przyszłość nauki, szkolnictwa wyższego, innowacyjności i kapitału ludzkiego.
Dlatego też apeluję o pilne wdrożenie państwowego mechanizmu pomostowego, który zapewni doktorantom przedłużającym kształcenie zarówno niezbędne wsparcie finansowe, jak i dostęp do świadczeń społecznych. Proponuję wprowadzenie stypendium pomostowego w wysokości około 1500 zł miesięcznie – czyli połowy stawki sprzed oceny śródokresowej. Taka kwota nie tylko nie stanowiłaby zachęty do sztucznego wydłużania procesu kształcenia, lecz także pozwoliłaby osobom realnie zaangażowanym w badania na ich zakończenie i obronę rozprawy doktorskiej bez konieczności wyboru między kontynuowaniem nauki a podstawowym bezpieczeństwem socjalnym. Jednocześnie nieodzowne jest, by w tym okresie doktoranci byli objęci publicznym systemem ubezpieczeń – zarówno zdrowotnym, jak i emerytalnym – tak aby opłacanie ich składki nie zostało przerwane, a w związku z tym przyszłe emerytury nie zostały obniżone.
Chciałabym także podkreślić szczególną sytuację doktorantów, którzy rozpoczęli naukę w roku akademickim 2021/2022 – a więc osób, które obecnie kończą czwarty rok kształcenia. Są to osoby, które w sposób szczególnie dotkliwy odczuły skutki pandemii i wojny. Przez pierwsze dwa lata otrzymywali bardzo niskie stypendium (ok. 2000 zł miesięcznie), podczas gdy koszty życia dramatycznie rosły. Ich możliwości prowadzenia badań i wyjazdów konferencyjnych były ograniczone, dostęp do bibliotek, archiwów, laboratoriów i kadry dydaktycznej był utrudniony lub zablokowany. O podwyżkach stypendiów – które faktycznie objęły jedynie ostatnie miesiące ich kształcenia – informowano od dawna, jednak nie zostały one wdrożone w obiecanym zakresie od 1 stycznia 2025 r., co pogłębiło frustrację, rozczarowanie i poczucie marginalizacji.
W efekcie wielu z nich nie będzie w stanie dokończyć rozprawy w wyznaczonym czasie, a jednocześnie nie będzie w stanie się utrzymać po 1 października 2025 r. Obecna sytuacja zmusza ich do dramatycznych wyborów: poświęcić ostatni rok doktoratu i zacząć szukać pracy albo żyć w ubóstwie, rezygnując z podstawowych potrzeb życiowych, byle tylko obronić rozprawę. Takie warunki są sprzeczne z misją wspierania rozwoju nauki oraz równego dostępu do kariery akademickiej. W praktyce oznaczają one selekcję ekonomiczną i wykluczenie osób z mniej zamożnych środowisk z dalszej ścieżki naukowej, prowadząc do pogłębiania nierówności społecznych i utraty znacznego potencjału intelektualnego.
W odpowiedzi na ewentualny argument ministerstwa, że uczelnie mają autonomię i mogą same tworzyć fundusze dla doktorantów, pragnę zaznaczyć, że w praktyce uczelnie rzadko podejmują takie działania bez wyraźnych mechanizmów finansowania ze strony państwa. Rozwiązaniem byłoby ustanowienie – nawet w drodze rozporządzenia – osobnego świadczenia, które nie musiałoby nosić formalnej nazwy stypendium doktoranckiego, lecz pełniłoby analogiczną funkcję. Taki ruch mógłby być potraktowany również jako forma rekompensaty za brak waloryzacji stypendiów w 2025 roku, która została zapowiedziana, ale ostatecznie nie zrealizowana.
Proszę zatem o potraktowanie niniejszej sprawy jako pilnej. Czas działa na niekorzyść setek doktorantów, którzy 1 października staną w obliczu braku środków do życia, przerwania ubezpieczenia zdrowotnego oraz konieczności porzucenia badań. To ostatni moment, by zapobiec ich wykluczeniu z nauki i umożliwić im ukończenie rozpoczętej pracy badawczej.
W związku z powyższym proszę uprzejmie o odpowiedź na następujące pytania:
-
Czy ministerstwo planuje wprowadzenie centralnego mechanizmu wsparcia finansowego dla doktorantów kontynuujących kształcenie po czterech latach w formie np. stypendium pomostowego?
-
Czy rozważane jest objęcie tych doktorantów publicznym ubezpieczeniem zdrowotnym i emerytalnym do czasu obrony rozprawy doktorskiej?
-
Czy prowadzone są analizy dotyczące przyczyn opóźnień w kształceniu doktorantów w latach 2020–2025, ze szczególnym uwzględnieniem czynników pandemicznych i inflacyjnych?
-
Czy ministerstwo rozważa systemowe uregulowanie minimalnych standardów wsparcia socjalnego dla doktorantów w okresie przedłużonego kształcenia?
-
Czy możliwe jest wdrożenie mechanizmu stypendium pomostowego w drodze rozporządzenia lub innego aktu wykonawczego bez potrzeby nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce?
Z wyrazami szacunku
Marta Stożek
Posłanka na Sejm RP
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.