Interpelacja nr 11214 · Sejm X kadencji
Interpelacja w sprawie dramatycznego wzrostu zachorowań na choroby pasożytnicze pochodzenia zwierzęcego, braku refundacji leczenia oraz zaniechania odrobaczania lisów w ramach szczepień przeciwko wściekliźnie
Autor: Jarosław Sachajko (Demokracja). Wpłynęło do Sejmu 26 lipca 2025. Adresaci (3): minister klimatu i środowiska, minister rolnictwa i rozwoju wsi, minister zdrowia. Odpowiedzieli wszyscy adresaci, stan na 30 września 2026.
Sprawdź w Sejmie (rekord w API Sejmu) · pismo na sejm.gov.pl
Adresaci i termin odpowiedzi
Adresat ma 21 dni od dnia, w którym dostał pismo od Marszałka Sejmu, i ten termin biegnie u każdego adresata osobno.
| Adresat | Doręczono | Termin | Stan |
|---|---|---|---|
| minister klimatu i środowiska | 1 sierpnia 2025 | 22 sierpnia 2025 | Odpowiedział (rejestr nie wskazuje, która odpowiedź jest jego) |
| minister rolnictwa i rozwoju wsi | 1 sierpnia 2025 | 22 sierpnia 2025 | Odpowiedział (rejestr nie wskazuje, która odpowiedź jest jego) |
| minister zdrowia | 1 sierpnia 2025 | 22 sierpnia 2025 | Odpowiedział (rejestr nie wskazuje, która odpowiedź jest jego) |
Odpowiedzi
-
Odpowiedź z 4 sierpnia 2025, podpis: Podsekretarz stanu Mikołaj Dorożała
-
Odpowiedź z 20 sierpnia 2025, podpis: Minister Stefan Krajewski
treść odpowiedzi w API Sejmu · i11214-o2_1.pdf · i11214-o2_2.pdf
-
Odpowiedź z 25 sierpnia 2025, podpis: Sekretarz stanu Wojciech Konieczny
treść odpowiedzi w API Sejmu · i11214-o3_1.pdf · i11214-o3_2.pdf
Odpowiedzi w rejestrze nie mówią, od którego adresata są. Stan przy każdym adresacie wyżej rozstrzyga licznik opóźnienia, który prowadzi sam Sejm.
Treść interpelacji
Szanowni Państwo Ministrowie,
w ostatnich latach obserwujemy alarmujący i systemowo lekceważony wzrost zachorowań na zoonozy – czyli choroby pasożytnicze i bakteryjne przenoszone ze zwierząt na ludzi. Szczególnie latem – w okresie intensywniejszego kontaktu z naturą, runem leśnym i glebą – wzrasta ryzyko zarażenia pasożytami przewodu pokarmowego i układu nerwowego, zwłaszcza toksokarozą (Toxocara canis i cati), bąblowicą (Echinococcus multilocularis i granulosus), giardiozą, włośnicą, a także rzadziej diagnozowanymi przypadkami leptospirozy, toksoplazmozy, tularemii czy echinokokozy.
Według dostępnych danych i doniesień środowisk lekarskich oraz weterynaryjnych w Polsce co roku dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy przypadków takich zakażeń – bardzo często rozpoznawanych dopiero w zaawansowanym stadium. Pasożyty te mogą uszkadzać wątrobę, płuca, mózg, oczy oraz powodować przewlekłe zmiany zapalne. Wiele z tych chorób, np. bąblowica wielojamowa, wymaga wielomiesięcznej hospitalizacji, chemioterapii lub interwencji chirurgicznej (np. usunięcia części narządów). Leczenie jest trudne, kosztowne i obciąża pacjentów oraz system ochrony zdrowia.
Tymczasem w Polsce nie funkcjonuje spójny program profilaktyki zdrowia publicznego wobec tych zagrożeń, a refundacja leków przeciwpasożytniczych (takich jak albendazol, mebendazol, prazikwantel) jest ograniczona lub nie istnieje. Rodziny chorych ponoszą pełne koszty diagnostyki, leczenia i powikłań – często wynoszące od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych. Sytuacja ta uderza szczególnie w dzieci, rolników, mieszkańców wsi i osoby korzystające z rekreacji leśnej.
Najbardziej niezrozumiałym i niepokojącym aspektem jest jednak zaniechanie przez państwo elementarnej profilaktyki weterynaryjnej, jaką byłoby systematyczne odrobaczanie dzikich zwierząt mięsożernych – głównie lisów – w ramach realizowanego od lat programu doustnych szczepień przeciwko wściekliźnie. Szczepionki te są kosztowne (miliony złotych rocznie), a mimo to nie zawierają preparatów pasożytobójczych, takich jak prazikwantel – dostępnych w formie tabletek, możliwych do podania tą samą drogą.
Jest to przykład skrajnej nieefektywności i braku koordynacji między resortami: zdrowia, rolnictwa i środowiska. W Niemczech, Szwajcarii, Austrii i Czechach coraz częściej stosuje się łączone szczepionki i preparaty odrobaczające, co przynosi wymierne efekty epidemiologiczne.
Z danych europejskich (EFSA, ECDC) wynika, że obecność larw bąblowca w kale lisów jest w Polsce wielokrotnie wyższa niż średnia UE – na niektórych terenach sięga nawet 30–50% osobników. Brak odrobaczania dzikich populacji sprawia, że nie tylko runo leśne (jagody, poziomki, grzyby), ale i gleba oraz piaskownice w parkach stają się trwałym rezerwuarem chorób pasożytniczych, zagrażających dzieciom i dorosłym.
Pomimo tego:
- nie prowadzi się ogólnopolskich akcji informacyjnych o zagrożeniu,
- nie ma refundacji skutecznych leków,
- nie prowadzi się powszechnych badań przesiewowych,
- szczepienia dzikich zwierząt są nieskutecznie wykorzystywane do przerwania cyklu rozwojowego pasożytów.
Brak zdecydowanych działań jest sprzeczny z konstytucyjnym obowiązkiem państwa ochrony zdrowia obywateli i zapobiegań zagrożeniom środowiskowym.
W związku z powyższym proszę Państwa o odpowiedź na następujące pytania:
- Ile odnotowano w Polsce przypadków: toksokarozy, bąblowicy, giardiozy, włośnicy, leptospirozy i innych zoonoz pasożytniczych w latach 2022–2025, z rozbiciem na województwa i grupy wiekowe?
- Czy ministerstwo planuje objęcie refundacją leków stosowanych w leczeniu toksokarozy, bąblowicy i innych groźnych pasożytniczych chorób odzwierzęcych? Jeśli nie – proszę o uzasadnienie.
- Dlaczego w Polsce, w ramach programów szczepień lisów przeciwko wściekliźnie, nie stosuje się jednocześnie tabletek odrobaczających zawierających prazikwantel lub inne środki przeciwko tasiemcom i nicieniom?
- Czy analizowano koszty i skutki zdrowotne wprowadzenia skojarzonego programu szczepień i odrobaczania dzikich zwierząt – wzorem Niemiec czy Szwajcarii? Czy istnieje jakakolwiek analiza skuteczności dotychczasowych programów w ograniczaniu chorób pasożytniczych u ludzi?
- Czy rząd planuje przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii informacyjnej na temat zagrożeń związanych z nieodrobaczonymi psami, lisami i spożywaniem nieumytych jagód, ziół czy runa leśnego?
- Czy dzieci i młodzież są objęte profilaktycznymi badaniami przesiewowymi w kierunku toksokarozy lub bąblowicy na terenach podwyższonego ryzyka (np. w pobliżu lasów, wsi, gospodarstw)?
Wszystkie interpelacje kadencji: spis od najnowszego. Pozostałe pisma autora: profil posła.
Metodologia
- Termin liczymy od doręczenia, osobno u każdego adresata. 21 dni biegnie od dnia, w którym Marszałek przekazał pismo adresatowi, a nie od wpływu do Sejmu. Stan liczymy na dzień danych, 30 września 2026.
- Prolongata nie jest odpowiedzią. Pismo liczymy jako odpowiedziane dopiero, gdy przyjdzie odpowiedź, która przedłużeniem terminu nie jest.
- Przy kilku adresatach rozstrzyga licznik Sejmu. Adresat, któremu Sejm dalej nalicza opóźnienie, nie odpowiedział, choćby pod pismem stały odpowiedzi innych. Zanim termin minie, licznik stoi na zerze u wszystkich, więc wtedy piszemy, że rejestr nie mówi, kto już odpisał.
- Treść pochodzi z rejestru Sejmu i jest oczyszczona z formatowania przy nocnym przebiegu. Treści odpowiedzi nie przechowujemy: link prowadzi do rekordu w API Sejmu.
- Źródłem jest API Sejmu RP. Każdą liczbę da się sprawdzić u źródła, a my nie interpretujemy rejestru. Tam, gdzie podejmujemy decyzję redakcyjną, piszemy o tym wprost.
- Coś się nie zgadza? Napisz przyciskiem „Zgłoś błąd” w nagłówku, sam wpisze adres tej strony. Pytania o cały serwis: najczęstsze pytania.